Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
19 września 2019, Czwartek.
Kursy walut: USD USD - 3,9267 EUR EUR - 4,3425 GBP GBP - 4,9062 DKK DKK - 0,5815
Archiwum
19.09.2019 MATIF: pszenica kons. GRU19 - 171,75 (+ 0,15%), kukurydza LIS19 - 163,50 (- 0,30%), rzepak LIS19 - 387,00 (+ 0,58%) [euro/tona] +++ +++ +++ 18.09.2019 12:24 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 4,70 - 5,60 zł/kg, średnia: 5,14 zł/kg (na podstawie informacji z 17 ubojni) +++ +++ +++

Nowe przepisy utrudnią życie rolnikom i skomplikują normalny handel

Paweł Hetnał

Ministerstwo Rolnictwa przedstawiło projekt ustawy o zmianie ustawy o organizacji niektórych rynków rolnych oraz ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystaniu przewagi kontraktowej w obrocie produktami rolnymi i spożywczymi. - Wracamy do regulowanego rynku z wieloma obostrzeniami i wg mnie na pewno nie dobrymi dla producenta. Zawieranie umów z większym wyprzedzeniem, to dla samego rolnika będzie dramat. Wiemy jak jest kombajn na polu, to się jedzie na skup, a zgodnie z literą prawa będę musiał rolnika przeprosić i zaprosić np. jutro na podpisanie umowy z planem dostawy np. za 3-5 dni, aby nie podłożyć się pod wymysły MRiRW i nadzorujących jednostek. Wiemy, że rolnik jak skoczy cena z dnia na dzień, nie chce realizować uzgodnień wymyślając wiele powodów. Jednakże jeżeli będzie musiał podpisać umowę np. minimum dwa tygodnie przed dostawą, to nie będzie zmiłuj – ocenia planowane regulacje nasz rozmówca. 

 

Projekt zawiera zmiany dotyczące zawierania umów i wykorzystywania przewagi kontraktowej. Jak czytamy w projekcie, po trzech latach obowiązywania przepisów dotyczących zawierania umów okazało się, że są one niewystarczające, a przykładowy projekt umowy nie rozwiązał takich problemów, jak zawieranie umów tuż przed dostawą, brak gwarancji ceny do zapłaty. – To że ktoś nie przestrzega tego ustalenia, to wina obu stron - i rolnika, że się godzi i firmy, że stosuje takie praktyki. Dobrze wiemy że ustawa czy rozporządzenie wszystko przyjmie i utrudni życie rzetelnym podmiotom, a te nierzetelne będą nadal robić swoje – komentuje zapisy projektu jeden z przedstawicieli podmiotów skupujących zboże.

 

Resort rolnictwa zaproponował rozszerzenie wymogu zawierania umów na pośredników (tj. podmioty, które nie zbywają produktów rolnych bezpośrednio konsumentom finalnym, a bezpośrednio nabywają produkty rolne od producenta). Do produktów objętych wymogiem zawierania umów dodano ziemniaki, rzepak i rzepik. Umowa nie będzie obligatoryjna przy sprzedaży za pośrednictwem giełdy towarowej lub obrotu instrumentami finansowymi lub na terenie rolno spożywczych rynków hurtowych. Umowy przez 2 lata przechowa producent i nabywca.

 

W stosownym rozporządzeniu minister rolnictwa będzie mógł określić rodzaje produktów rolnych, dla których określa się minimalny okres obowiązywania umowy lub minimalny okres od zawarcia umowy do realizacji dostawy lub termin zawarcia umowy na dostarczanie produktów rolnych – Teraz będziemy wyganiali dostawców zboża, bo najpierw powinna zostać zawarta umowa i na dodatek z ustawowym terminem od zawarcia do rozpoczęcia dostaw przez ministra. Oczywiście wszystko dla dobra rolnika - zauważa uczestnik rynku. W projekcie zaznaczono, że unijne rozporządzenie pozwala producentowi na złożenie pisemnego sprzeciwu – wówczas przepisów tych nie stosuje się, a wszystkie elementy umowy podlegają negocjacji. - Więc po co narzucać coś, co można negocjować? - pyta nasz rozmówca.

 

Nowy pomysł ministerstwa, przewiduje, że za nabywanie niezgodne z przepisami grozić będą podwyższone kary. Za brak umowy, niedotrzymanie minimalnego okresu obowiązywania umowy i minimalnego okresu od zawarcia umowy do realizacji dostawy dla obu stron (nabywcy i producenta) – 10 proc. zapłaty za niedotrzymanie każdego z tych okresów. - Co wobec tego powiedzieć rolnikom w żniwa, którzy mają często wypożyczone przyczepy, kombajn na polu i chcą zrzucić już i teraz? - rodzi się kolejne pytanie.

 

Za niedotrzymanie terminu zawarcia umowy grozi kara w wysokości 0,5 proc. zapłaty za produkty nabyte, za każdy dzień przekroczenia terminu, ale nie więcej niż 15 proc. Za niestosowanie porozumień, decyzji lub praktyk wprowadzonych w drodze rozporządzenia – do 5 tys. zł. Jeśli umowa nie spełni więcej niż jednego warunku, kara wyniesie nie 5, a 8 proc.

 

Spod przepisów ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystaniu przewagi kontraktowej w obrocie produktami rolnymi i spożywczymi wyłączono rolniczy handel detaliczny i sprzedaż bezpośrednią mającą zastosowanie do produktów pochodzenia zwierzęcego. Nasz rozmówca ten zapis akurat chwali. Wskazuje jednak na inne zagrożenie, gdy rolnik wiozący swoje produkty do odbiorcy ma podpisaną umowę. - Jeżeli rolnik wiezie własną ciężarówką towar na sprzedaż, to po prostu sobie wiezie na sprzedaż, ale jeżeli będzie umowa świadcząca o tym, że on już sprzedał, to świadczy usługę przewozu, a więc powinien mieć tachograf w aucie, kursy na przewóz rzeczy. To oczywiście okazja żeby za to ściągnąć niezłą kasę – zauważa nasz rozmówca.

 

Jak czytamy w uzasadnieniu do projektu, praktyka nabywania surowca poniżej jego ceny referencyjnej, gdy cena ta została ustalona, będzie uznana wg planowanych zamian w przepisach za nieuczciwe wykorzystywanie przewagi kontraktowej, co przyczyni się do sprawiedliwego podziału marż. Przepis ten będzie podstawą do zbadania przez UOKiK sytuacji, gdy dokonano zakupu po cenie niższej niż referencyjna. Cena ta ma być ustalana przez ministra dwa razy w roku. Będzie podawana w obwieszczeniu i ma obowiązywać w relacji rolnik/producent-pierwszy nabywca. Minister weźmie przy tym pod uwagę koszty związane z wytworzeniem, opłacalność produkcji i sytuację podażowo-popytową na rynku krajowym i zagranicznym – uwzględni dane IERiGŻ PIB. Nabywanie surowców poniżej cen referencyjnych będzie karane. Zakup po cenach niższych niż referencyjne będzie skutkować wszczęciem postępowania przez prezesa UOKiK, a w przypadku stwierdzenia w wyniku kontroli nieuczciwego wykorzystania przewagi kontraktowej nabywcy względem dostawcy będzie możliwość nałożenia kary pieniężnej do 3 proc. obrotu w roku poprzedzającym. - Zgodnie z prawem unijnym znamy cenę minimalną, która wynosi w przypadku pszenicy trochę ponad 101 EUR/t. Owszem nisko, ale jest określona. To zaczyna działać w sytuacji nadwyżki i uruchamia się skup interwencyjny w krajach UE. Czyli co następna cena będzie? - pyta skupujący zboże. Uregulowania te w opinii ministerstwa wzmocnią pozycję rolnika. Zdaniem naszego rozmówcy, utrudnią tylko jego życie i skomplikują normalny handel.

Paweł Hetnał
Autor: Paweł Hetnał
Paweł Hetnał – absolwent Akademii Techniczno-Humanistycznej w Bielsku-Białej. Wieloletni dziennikarz portali i gazet lokalnych z terenu Podbeskidzia.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Najnowsze artykuły autora:

Może zainteresuje Cię również:

Rośnie nieuczciwa konkurencja z Ukrainy

W ostatnich czterech miesiącach bardzo istotnie wzrósł przyw

Sadownik to obecnie dostarczyciel taniego surowca

Producenci owoców, planując inwestycje, nie mają gwarancji,

Real ureguluje wszelkie zaległości wobec rolników

Spółka Real jest to jeden z największych w Polsce podmiotów