Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
05 grudnia 2019, Czwartek.
Kursy walut: USD USD - 3,8566 EUR EUR - 4,2777 GBP GBP - 5,0651 DKK DKK - 0,5725
Archiwum
04.12.2019 MATIF: pszenica kons. GRU19 - 185,25 (- 0,67%), kukurydza STY20 - 164,50 (- 0,90%), rzepak LUT20 - 392,25 (+ 0,77%) [euro/tona] +++ +++ +++ 04.12.2019 12:26 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 4,30 - 5,00 zł/kg, średnia: 4,67 zł/kg (na podstawie informacji z 13 ubojni) +++ +++

Patologia rodzi patologię. Niskie płace, brak rąk do pracy i ubój chorych krów

Redakcja

W miniony piątek Komisja Europejska opublikowała raport po kontrolach polskich rzeźni, które zostały przeprowadzane w lutym w związku z ujawnionym przypadkiem uboju chorych krów w zakładzie w Kalinowie. Audyt unijnych kontrolerów pokazał wiele nieprawidłowości, m. in. nieskuteczność kontroli nad procesem uboju i brak zasobów ludzkich w organach weterynaryjnych. Co zmieniło się w zakresie uboju chorego bydła od lutego?

 

Kontrola miała miejsce w Polsce w dniach 4-8 lutego. Audytorzy z Brukseli sprawdzali m. in. pracę Inspekcji Weterynaryjnej, wybranego zakładu przetwórczego i ubojni oraz zapoznali się z systemem rejestracji zwierząt ARiMR. Z raportu wynika, że w Polsce były „poważne braki we wdrażaniu oficjalnych kontroli urzędowych” w rzeźni, w której doszło do nielegalnego uboju. Nieskuteczny był również nadzór okręgowy nad tymi kontrolami.

 

Dyrekcja generalna ds. zdrowia i bezpieczeństwa żywności KE podała, że polskie kontrole nie uwzględniają sprzedawców aktywnie poszukujących rannego bydła. Informacje, które nadzór weterynaryjny przekazał urzędnikom Komisji, wskazują na ograniczony potencjał ludzki, przez który organizacja kontroli jest w znacznym stopniu utrudniona.

 

Kontrola wykazała również nieprawidłowe stosowanie unijnych mechanizmów, które mają na celu właściwe zapewnienie identyfikowalności bydła, w tym działanie bazy danych dotyczących bydła. Problemy dotyczą m.in. niepowiadamiania czy zbyt późnego informowania o przemieszczaniu bydła (należy o tym informować ARiMR), brak krzyżowych kontroli na różnych poziomach operacyjnych czy brak dostępu do bazy danych dotyczących bydła dla zatwierdzonych weterynarzy.

 

Raport wskazał, że zebrane dane nie mogą być skutecznie wykorzystywane jako narzędzie do monitorowania przemieszczania zwierząt, a co za tym idzie uniemożliwiają skuteczną kontrolę. Jak podkreślono w raporcie, kontrole urzędowe były nieskutecznym środkiem odstraszającym dla praktyk nielegalnego uboju bydła. Urzędnicy KE uznali natomiast za pozytyw kontrolne procedury wycofania w ramach Systemu Wczesnego Ostrzegania o Niebezpiecznej Żywności i Paszach (RASFF).

 

Warto podkreślić, że raport dotyczy tylko niewielkiego obszaru funkcjonowania krajowego procesu uboju bydła. W ubiegłym miesiącu unijni inspektorzy odwiedzali polskie zakłady mięsa wołowego i drobiowego w województwach małopolskim, podlaskim, łódzkim, lubelskim i śląskim. Po tym audycie Komisja ma przedstawić ma przekazać głębsze refleksje na temat funkcjonowania nadzoru weterynaryjnego w Polsce.

 

Ciekawe podsumowanie unijnego audytu można przeczytać na facebook'owym profilu Pracownik Inspekcji Weterynaryjnej. Tam dowiadujemy się co zmieniło się w strukturach polskiej weterynarii po ujawnieniu afery w kalinowskiej ubojni. - Mamy w końcu ubój z konieczności. Z uboju z konieczności pobierane są próbki do badań. Część badań wykazała obecność substancji przeciwbakteryjnych, czyli świadomie lub nie kierowane są do uboju krowy leczone. Nasze laboratoria czyli Zakłady Higieny Weterynaryjnej nie wyrabiają. Pracownicy mają pewnie już po 2 tygodnie nadgodzin do odebrania. Jednak nie strajkują. Wszystkie wyniki przekazywane są ekspresowo – czytamy na popularnym w środowisku weterynaryjnym profilu. - Pracownikom ZHW nikt podwyżek nie przyzna. Mają i tak najniższe pobory, a najwięcej roboty. Może jest to też praca rutynowa, dużo papierologii wynikającej z akredytacji, ale wierzcie mi lub nie, że wykwalifikowana laborantka jest więcej warta niż 3 przychodzących do pracy nowych. Tak samo jest z laboratoriami, w których uruchomiono badania w kierunku ASF, dostali nowe zadania, ale bez podwyżek i etatów. Nie wspomnę o działaniu szkodliwym wszelkich odczynników używanych do badania. Jakbyśmy zrobili strajk głodowy w jakimś ZHW to może by w końcu nas dostrzegli. Nawet tych, którym nie chodzi w pracy o pieniądze, bo mają bogatych krewnych lub męża. Oni wtedy pracują za 1/10 idei Marszałka – można przeczytać na portalu społecznościowym Facebook. Pełną refleksję dotyczącą audytu unijnych inspektorów można znaleźć tutaj – kliknij.

Może zainteresuje Cię również:

Pierwsze oskarżenia za nielegalny ubój zwierząt w

Cztery osoby usłyszały zarzuty znęcania się nad zwierzętami

Prokuratura stawia pierwsze zarzuty w procederze n

Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce postawiła pierwsze zarzuty

W Dolnej Saksonii ubój „leżaków” trwa w najlepsze?

Minister rolnictwa Dolnej Saksonii Barbara Otte-Kinast ostrz