Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
21 października 2020, Środa.
Kursy walut: USD USD - 3.8706 EUR EUR - 4.5869 GBP GBP - 5.0472 DKK DKK - 0.6163
Archiwum
21.10.2020 13:18 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 3,70 - 4,50 zł/kg, średnia: 4,03 zł/kg (na podstawie informacji z 12 ubojni) +++ +++ +++ 20.10.2020 MATIF: pszenica kons. GRU20 - 211,25 (- 0,24%), kukurydza LIS20 - 188,75 (+ 0,27%), rzepak LIS20 - 391,00 (+ 0,58%) [euro/tona] +++ +++ +++ +++ +++ +++

ASF i bioasekuracja to walka z rolnikami, a nie z chorobą? Hodowcy dostają nakazy zabicia zdrowych świń

Redakcja

- Maria Ciosmak spod Nowej Soli musi zlikwidować liczącą 38 sztuk hodowlę świń. To jedyne źródło utrzymania jej i czworga dzieci. Gospodarstwo skontrolowano, bo w powiecie pojawił się wirus ASF. Pani Maria spełniła wszystkie wymogi, poza jednym… nie domknęła okienka w pomieszczeniu, gdzie trzyma paszę – słyszymy w programie Interwencja emitowanym w telewizji Polsat News.

 

Jak informuje Polsat, Maria Ciosmak sama wychowuje czworo dzieci, najmłodsi synowie mają pięć lat. Rodzina od lat żyje z hodowli świń – teraz posiada 38 sztuk, w tym 14 mlecznych prosiąt. Zwierzęta są zdrowe. Ale decyzją Powiatowego Lekarza Weterynarii wszystkie sztuki mają zostać prewencyjnie zabite, bo w powiecie pojawił się wirus ASF.

 

- Nie rozumiem, skąd taka decyzja. Jeden mój błąd, który mi zarzuciła, to że miałam niedomknięte okienko, gdzie w środku znajdowało się zboże na śrutę. Za to, że nie domknęłam okienka, ktoś mi każe zabijać moje zdrowe świnie. Były robione badania, przyszła z weterynarii następna kontrola, która miała pobrać krew do badania. Do dzisiaj nie mam jeszcze odpowiedzi. Jednak gdyby świnie były chore, to już by zaczęły padać, minęło tyle czasu – opowiada pani Maria w rozmowie z dziennikarzami Interwencji. Jak tłumaczy, zwierzęta ma ubić na własny koszt i nie dostanie żadnego odszkodowania.

 

Anna Kupsch, pełnomocnik grupy rolników z powiatu nowosolskiego podkreśla, że decyzja nakazująca wybicie zwierząt musi być adekwatna do zebranego materiału dowodowego. - Nie było podstaw, żeby wydawać aż tak drastyczne decyzje, na dodatek z pominięciem pełnej procedury – słyszymy w wypowiedzi dla Polsatu.

 

ASF wykryto w województwie lubuskim w listopadzie. Rolnicy zostali zobowiązani do ścisłej bioasekuracji, by nie dochodziło do zakażania zwierząt. W gospodarstwach są częste kontrole. Kilku małych producentów, podobnie jak pani Maria, dostało nakazy uboju zdrowych świń. - Przypomnijmy, że u pani Marii nigdy nie doszło do upadku zwierząt, co powinno być rozpatrywane zgodnie z przepisami prawa na korzyść pani Marii. Urząd powinien skontrolować panią Marię, tymczasem urząd od razu wydał decyzję o uboju zdrowych zwierząt. Zataił przed rolniczką stan zdrowia tych zwierząt i wyniki badań – ocenia Anna Kupsch, pełnomocnik rolników z powiatu Nowa Sól.

 

- Decyzji na tę chwilę nakazujących zabicie jest wydanych więcej, generalnie w całym powiecie Nowa Sól jest tych decyzji kilka. Z tym że rozpoczęliśmy drugą turę tych kontroli bioasekuracji. Każdy rolnik, który będzie miał spełnioną bioasekurację według obowiązującego go przepisu, będzie mógł utrzymywać świnie – mówi Małgorzata Matysek, zastępca Powiatowego Lekarza Weterynarii w Nowej Soli w rozmowie z reporterami Interwencji. - Jeżeli pani, która jeszcze nie dokonała zabicia tych świń, jeżeli ona poinformuje, że wszystko co było stwierdzone usnęła, i że już ma warunki, poprawiła, może zawsze wystąpić o ponowne sprawdzenie gospodarstwa – dodaje Małgorzata Matysek.

 

Tomasz i Karina Jakielowie prowadzą pod Nowa Solą gospodarstwo ekologiczne. Mają kilkanaście sztuk świń typu mangalica, które wymagają hodowania na powietrzu. To stado także zagrożone jest ubojem prewencyjnym. - W rozmowie z naszym prawnikiem pani zastępca powiatowego lekarza weterynarii wyraziła taką opinię żebyśmy zlikwidowali nasze stado, na co my się nie zgadzamy – opowiada Polsatowi Tomasz Jakiel. - Ode mnie nie wyszła nigdzie taka informacja – odpowiada Małgorzata Matysek.

 

- Kontrola sprawdzająca wykazała, że nie usunęli wszystkich uchybień. Jest to w trybie postępowania skargowego rozpatrywane, dlatego tam będziemy jeszcze robić ponowną kontrolę przed wydaniem ostatecznej decyzji – dodaje.

 

- Ja myślę, że to jest na takiej zasadzie: nie ma świń, nie ma ASF. ASF jest bardzo groźną chorobą, występującą w tej chwili na naszym terenie, ale to nie oznacza, że każda świnka ma zachorować. Przecież ci ludzie nazywają siebie lekarzami - od słowa leczyć, czyli uzdrawiać, a nie zabijać – uważa Tomasz Jakiel.

 

Materiał z programu Interwencja można zobaczyć klikając tutaj.

 

Źródło: Interwencja/Polsat News

4.1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 (10 głosów)

Może zainteresuje Cię również:

Będzie pomoc na wyrównanie dochodów producentów tr

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi w swojej odpowiedzi z d

Niedawno politycy zachęcali trzodziarzy do przebra

- Zmiana polityki rządu zaskoczyła wielu rolników. Jeszcze n

Jest symboliczne, setne ognisko ASF w tym roku. Ch

Główny Lekarz Weterynarii poinformował o wyznaczeniu na tery