Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
02 kwietnia 2020, Czwartek.
Kursy walut: USD USD - 4,1917 EUR EUR - 4,5769 GBP GBP - 5,2075 DKK DKK - 0,6132
Archiwum
02.04.2020 MATIF: pszenica kons. MAJ20 - 190,75 (- 1,42%), kukurydza CZE20 - 165,00 (- 0,60%), rzepak MAJ20 - 361,75 (+ 0,12%) [euro/tona] +++ +++ +++ 01.04.2020 13:00 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 3,56 - 4,50 zł/kg, średnia: 4,12 zł/kg (na podstawie informacji z 12 ubojni) +++ +++ +++ +++

Udawana walka z ASF? Na chorobie najlepiej wychodzą firmy utylizacyjne

Redakcja

Wg jednego z myśliwych, w woj. lubuskim zwalczanie wirusa ASF to fikcja. Wprawdzie wojewoda zapalił zielone światło na polowania zbiorowe, ale te mogą odbywać się za zgodą powiatowych lekarzy weterynarii, którzy tych zezwoleń nie wydają. Brakuje również chłodni do obsługi polowań indywidualnych. Wg myśliwych, najlepiej na ASF-ie zarabiają firmy utylizujące tusze padłych dzików, których moce przerobowe są mocno nadwyrężone.

 

Jak czytamy w Gazecie Lubuskiej (GL), ponad dwa tysiące dzików do odstrzału przewidziano w województwie lubuskim w styczniu. - To udawanie. Pic na wodę. Fotomontaż – ocenia walkę z ASF w rozmowie z Gazetą myśliwy Andrzej Brachmański (wieloletni myśliwy, współtwórca obowiązującego dzisiaj prawa łowieckiego, były wiceminister spraw wewnętrznych i administracji). Wyjaśnia, że wprawdzie jest zgoda wojewody na polowania zbiorowe, ale mogą się odbywać za zgodą powiatowych lekarzy weterynarii, a ci takiej decyzji nie wydają. Mogą być polowania indywidualne, ale muszą być wskazane chłodnie, a tych nie ma wszędzie.

 

W dalszej części publikacji czytamy, iż na terenie gmin Nowa Sól, Kolska i Bojadła regularnie odkrywane są martwe dziki. To pokazuje, że w zarzewiu tej choroby na zachodzie Polski, wirus nadal jest aktywny. Jak informuje Gazeta, na tym obszarze dziki umierają całymi watahami.

 

Wg doniesień myśliwych, na terenie woj. lubuskiego brakuje chłodni do przechowywania tusz odstrzelonych dzików. Dlatego zwierzęta są odstawiane bezpośrednio do firm utylizacyjnych, ale te „nie wyrabiają z odbiorem”. - Najlepiej na walce z ASF wychodzą firmy utylizacyjne. Brały po 200 zł, ale teraz doliczają za kilometr dowozu 3 - 4 zł. To wychodzi do zapłacenia 800 - 900 zł. Mają złoty okres. Myśliwy nie może zawieźć tuszy do utylizacji, musi przyjechać taka firma – tłumaczy w rozmowie z Gazetą Lubuską Andrzej Brachmański.

 

Z publikacji Gazety wynika, iż myśliwi są mocno zniechęceni do polowań w strefach ASF ze względu na wiele obowiązków z tym związanych. O ile bioasekurcja jest dla nich oczywista, tak „robota papierkowa” i dokumentowanie miejsca odstrzału dzików już nie. Wg rozmówców GL, wielu myśliwych zaczyna się godzić z rzeczywistością, w której obecny jest afrykański pomór świń. Wielu z łowczych uważa, że wirus w niedługim czasie rozprawi się z populacją dzików na tym terenie, ponieważ podjęte działania zarządzono zbyt późno. Wg nich do odstrzału należało przystąpić natychmiast po ujawnieniu pierwszego przypadku ASF na terenie województwa lubuskiego, czyli 4 listopada.

 

Źródło: Gazeta Lubuska

3.75 1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 (4 głosów)

Może zainteresuje Cię również:

Produkcja mięsa może stać się kołem zamachowym pol

Racjonalne wsparcie producentów żywca pozwalające im utrzyma

Odstrzał dzików w czasach koronawirusa. Myśliwi ni

- Polski Związek Łowiecki od samego początku jest przekonany

Zatrważająca liczba przypadków ASF w pierwszym kwa

W tym roku na terenie Polski odnotowano już 1729 przypadków