Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
25 kwietnia 2019, Czwartek.
Kursy walut: USD USD - 3,8537 EUR EUR - 4,2959 GBP GBP - 4,9669 DKK DKK - 0,5754
Archiwum
24.04.2019 MATIF: pszenica kons. MAJ19 - 181,50 (- 0,55%), kukurydza CZE19 - 164,25 (+ 0,15%), rzepak MAJ19 - 363,00 (- 0,21%) [euro/tona] +++ +++ +++ 24.04.2019 13.04 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 5,30- 6,00 zł/kg, średnia: 5,56 zł/kg (na podstawie informacji z 14 ubojni) +++ +++ +++ +++

Wirusa ASF odkryto u owiec i ich kleszczy

Martyna Frątczak

Dotychczas uważano, że wirus ASF jest w stanie zakazić wyłącznie przedstawicieli rodziny świniowatych, do których należą świnie domowe, dziki oraz guźće. Jedynym biologicznym wektorem ASF jest kilka gatunków kleszczy miękkich z rodzaju Ornithodoros, występujących w Afryce i na południu Europy. Naukowcy z Chin w niedawno opublikowanych badaniach ujawnili istnienie nowych biologicznych wektorów afrykańskiego pomoru świń. Fragmenty DNA wirusa ASF odnaleźli ponadto we krwi owiec. Zdaniem autorów znaleziony materiał genetyczny wirusa wykazuje unikalne cechy, wskazujące na ewolucję nowego szczepu wirusa, mogącego zakażać organizmy przeżuwaczy.

 

 

Poprzednie wektory nie były tak groźne

 

Jak jeszcze nie tak dawno pisaliśmy na portalu, chociaż ASF jest chorobą pierwotnie przenoszoną przez kleszcze, pasożyty te nie były uznawane za wektory mogące odgrywać dużą rolę w rozwoju epidemii w Europie i Azji. Jedynymi kleszczami mogącymi rozprzestrzeniać ASF o których mamy wystarczające i pewne informacje, są gatunki kleszczy miękkich z rodzaju Ornithodoros. Żyją one w ciepłym klimacie i to dzięki nim cykl krążenia wirusa ASF w Afryce trwa nieprzerwanie już od setek lat. Podobne zjawisko, choć na znacznie mniejszą skalę, zaobserwowano także na południu Europy, gdzie dogodne warunki życia znalazły niektóre kleszcze miękkie. Badania przeprowadzone m.in. w Niemczech pokazały jednak, że populacja dzików w Europie praktycznie nie ma kontaktu z tymi pasożytami i nie ogrywają one roli w przenoszeniu ASF w naszej szerokości geograficznej.

 

Badano również inne gatunki kleszczy – należące do tzw. kleszczy twardych, wśród których znalazły się powszechnie atakujące ludzi i zwierzęta domowe w Polsce kleszcz łąkowy Dermacentor reticulatus oraz kleszcz pospolity Ixodes ricinus. Również one zostały wykluczone jako istotny wektor ASF. Mogą, co prawda, przenosić w swoim ciele wirusa, ale wyłącznie mechanicznie – można to porównać do zawleczenia go wraz z brudnymi butami czy zanieczyszczoną żywnością. Wirus zachowuje w nich infekcyjność tylko przez pewien czas, nie może się jednak namnażać i przenosić na kolejne pokolenia pasożytów. W przeciągu kilku lub kilkunastu dni ulega w nich całkowitej inaktywacji. Podobne wnioski dotyczyły muchy - bolimuszki kleparki Stomoxys calcitrans. Nie były to biologiczne wektory, zapewniające zarazkowi warunki do powielania się, mutowania i aktywnego zajmowania kolejnych organizmów. A tylko takie odgrywają naprawdę istotną rolę w epidemiologii wirusa (patrz: Czy kleszcze przenoszą ASF?).

 

Badania chińskich kleszczy

 

Naukowcy z Chin, państwa, w którym wirus ASF wymknął się już dawno spod kontroli, postanowili wziąć pod lupę wszystkie gatunki kleszczy żywiące się na tym obszarze krwią świń i dzików. Lista kleszczy twardych, tych znanych z występowania na świniach, objęła 19 gatunków. Nigdy dotychczas nie odnotowano u żadnego z nich obecności wirusa afrykańskiego pomoru świń. Do szczegółowych badań naukowcy wybrali dwa gatunki kleszczy z rodzaju Dermacentor oraz jednego z rodzaju Amblyomma. Pasożyty te atakują bardzo podobną grupę żywicieli co afrykańskie kleszcze miękkie, występują jednak na znacznie większym obszarze geograficznym i mają większe zdolności do przemieszczania się. Wybrane gatunki występowały na obszarach Chin objętych wirusem ASF, na których nie występowały nigdy kleszcze miękkie Ornithodoros. Co więcej wybrane do badań kleszcze są znane z przenoszenia innych wirusów i produkują bardzo duże ilości jaj – co czyni je potencjalnie idealnym wektorem. Jak twierdzą autorzy badań, były jednak dotychczas kompletnie lekceważone pod względem zagrożenia, jakie mogą stanowić.

 

Przypadkowe niezwykłe odkrycie

 

Materiał genetyczny wirusa ASF odkryto w kleszczach właściwie przez przypadek. W 2016 roku naukowcy przeprowadzili bardzo szeroką i zautomatyzowaną analizę wszystkich wirusów występujących w kleszczach, wykorzystującą najnowsze zdobycze biotechnologii i bioinformatyki. Opierała się ona na analizie krótkich sekwencji RNA. Podobna technika była już wielokrotnie stosowana w badaniach wirusów zwierząt, ludzi, a nawet roślin. Przypomina ona inwentaryzację wszystkich wirusów występujących u badanego organizmu. Tym razem ujawniła coś naprawdę niezwykłego. Nikt nie spodziewał się tego, że kleszczach zebranych z owiec zostanie odnaleziony materiał genetyczny wirusa afrykańskiego pomoru świń. Odkryto go u gatunku Dermacetor nuttali.

 
ASF u owiec oraz ich kleszczy

 

Aby potwierdzić zaskakujące odkrycie, badacze przeprowadzili kolejne szczegółowe testy. Ponownie poddali sekwencjonowaniu materiał z trzech gatunków kleszczy wybranych do analiz, a dodatkowo postanowili przebadać również krew owiec i bawoła. Materiał genetyczny wirusa ASF znaleziono u kleszczy Dermacetor nuttalli, Dermacetor silvarum oraz we krwi pobranej od owiec. Co warte szczególnego podkreślenia, kolejne eksperymenty w laboratorium dały podstawy do przypuszczenia, że kleszcze mogą przenosić występującego w nich wirusa z pokolenia na pokolenie. Samice kleszczy Dermacetor pobrane od przeżuwaczy były hodowane przez naukowców przy użyciu królików jako żywicieli. W pokoleniu pasożytów wyhodowanych w laboratorium również znaleziono materiał genetyczny ASF. Składane przez kleszcze jaja były więc zainfekowane wirusem, a wykluwające się z nich pasożyty mogły dalej podtrzymywać i rozprzestrzeniać patogen. Tym samym zanalizowane kleszcze mogą być faktycznymi biologicznymi wektorami zarazka.

 

Między owcami i kleszczami

 


Badacze przyjrzeli się bliżej sekwencji materiału genetycznego wirusa znalezionego w kleszczach. Analiza potwierdziła, że odnalezione fragmenty DNA nie są podobne do segmentów występujących u jakichkolwiek innych wirusów, bakterii czy zwierząt. Są wysoce specyficzne i wyraźnie wskazują na to, że chodzi o wirusa ASF. Warto dodać, że kleszcze zebrane do badań oraz krew owiec pobrana do testów pochodziły z dwóch różnych lokalizacji. Według autorów oznacza to, że ASF może aktywnie krążyć między owcami i kleszczami. Nie znamy jeszcze szczegółów dotyczących tego cyklu. Możliwe, że biorą w nim udział również świnie domowe oraz dziki, lub inne, nieznane jeszcze wektory i gospodarze wirusa. W znalezionym DNA wirusa wykryto kilka specyficznych mutacji, zdaniem naukowców sugerujących, że mamy do czynienia z nowym szczepem ASF, który zaadaptował się do infekowania tkanek przeżuwaczy. Jeśli potwierdzą to kolejne badania, pokaże to jak zdumiewające zdolności posiada patogen, z którym tak nieskutecznie walczymy. Dotychczas znaliśmy jego ponad 20 różnych odmian genetycznych; wszystkie odnajdywane były jednak wyłącznie u świniowatych. Różniły się nasileniem wywoływanych objawów czy potencjałem do szybkiego rozprzestrzeniania. Odkrycie tak wysoce specyficznego patogenu u nowego żywiciela jest czymś niezwykłym.

 

Mnóstwo nowych zagadek

 

Nie wiemy jeszcze, czy odnaleziony wirus stanowi jakiekolwiek zagrożenie dla zdrowia owiec i innych przeżuwaczy. Autorzy badań nie opisali stanu zwierząt, od których pobierali kleszcze oraz próbki krwi, co sugeruje, że prawdopodobnie nie wykazywały one żadnych objawów złego stanu zdrowia. Z pewnością konieczne są kolejne, szczegółowe badania. Wirus ASF udowodnił już, że jest przebiegłym i trudnym do pokonania wrogiem. Aby być o krok od niego, nie możemy zaprzestać aktywnego poszukiwania wektorów patogenu. Kleszcze, u których odnaleziono nowy szczep występują na bardzo szerokim obszarze. Poza Chinami przebadane pasożyty Dermacetor nuttalli i Dermacetor silvarum znaleźć można m.in. na obszarze Rosji. Stamtąd już nie jest daleko do państw europejskich. Nie można również wykluczyć, że aktywną rolę w rozprzestrzenianiu wirusa ogrywają nieznane jeszcze gatunki kleszczy i owadów. Modele epidemiologiczne od dawna podpowiadają, że w epidemii mogą brać udział krwiopijne insekty. Tłumaczyłoby to wzrost liczby przypadków i ognisk ASF w niektórych miesiącach roku.

Na podstawie:

Chen, Z., Xu, X., Wang, Y., Bei, J., Jin, X., Dou, W., ... & Gao, S. (2019). DNA segments of African Swine Fever Virus detected for the first time in hard ticks from sheep and bovines. Systematic and Applied Acarology, 24(1), 180-185.

Martyna Frątczak
Autor: Martyna Frątczak
Martyna Frątczak, studentka Weterynarii, zainteresowana szeregiem zagadnień związanych z medycyną zwierząt, ekologią i epidemiologią. Pasjonatka literatury pięknej i popularnonaukowej. W przyszłości chciałaby połączyć pracę lekarza weterynarii z prowadzeniem badań naukowych.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Najnowsze artykuły autora:

5 1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 (3 głosów)

Może zainteresuje Cię również:

Amerykanie chcą uzyskać licencję na eksperymentaln

Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (USDA) chce uzysk

Czy Chiny sięgną po polską wieprzowinę?

Jak twierdzi Witold Choiński, prezes Związku Polskie Mięso,

Polak stworzył środek do walki z ASF

Jarosław Romanowski, przedsiębiorca z Opolszczyzny, stworzył