Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
22 lipca 2019, Poniedziałek.
Kursy walut: USD USD - 3,7869 EUR EUR - 4,2480 GBP GBP - 4,7205 DKK DKK - 0,5690
Archiwum
22.07.2019 13:13 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 5,00- 5,90 zł/kg, średnia: 5,46 zł/kg (na podstawie informacji z 16 ubojni) +++ +++ +++ 12.07.2019 MATIF: pszenica kons. WRZ19 - 178,25 (+ 0,85%), kukurydza SIE19 - 178,00 (+ 0,14%), rzepak SIE19 - 370,25 (+ 0,14%) [euro/tona] +++ +++ +++

Będzie kolejny protest rolników? OPZZ Rolników domaga się odwołania łowczego krajowego

Paweł Hetnał

Wczoraj odbyła się konferencja prasowa przed ministerstwem środowiska na temat gospodarki łowieckiej w kontekście walki z ASF oraz odszkodowań dla rolników. Lider OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych, Sławomir Izdebski, domaga się natychmiastowego odwołania Przewodniczącego Zarządu Głównego Polskiego Związku Łowieckiego. Jeśli nie zostaną podjęte oczekiwane decyzje, Izdebski zapowiada "daleko idący protest". 

 

Wypowiedź przewodniczącego OPZZ Rolników Sławomira Izdebskiego z wczorajszej konferencji prasowej:

 

- Od kilku lat walczę z patologią i nieprawidłowościami w Polskim Związku Łowieckim. Trzy lata temu, gdy nastąpiło takie pierwsze uderzenie z naszej strony, głównie w zarząd PZŁ, nikt nie marzył w najbardziej czarno-białych, a inni w kolorowych snach, że ten komunistyczny mur uda się rozbić. Dzisiaj jesteśmy po spotkaniu, gdzie po raz pierwszy w historii udało nam się dwóch ministrów, środowiska i rolnictwa, zgromadzić na jednym spotkaniu z rolnikami i myśliwymi. Nigdy jeszcze tak nie było, bo zawsze panowała opinia, że wrogiem nr jeden rolnika jest myśliwy, a wrogiem nr jeden myśliwego jest rolnik. Nic bardziej mylnego. Mamy dzisiaj wspaniałych rolników oraz myśliwych i wystarczy jedynie wyeliminować patologię w PZŁ, cały zarząd i ludzi, którzy upaprani są w różnego rodzaju brudne interesy, którzy rozkradali szeroko rozumianą gospodarkę łowiecką przez ostatnie lata i zaprowadzić daleko idącą reformę. Dzisiaj to przedstawiliśmy ministrowi środowiska. Znam ministra środowiska ponad 20 lat i proszę mi uwierzyć, że nie dowierzałem własnym oczom i uszom kiedy dowiedziałem się, że po odwołaniu Lecha Blocha, o co tak walczyliśmy przez lata, zostaje powołany jego najbliższy współpracownik, który wiedział o wszystkich patologiach i nieprawidłowościach na stanowisku łowczego krajowego. Już wtedy wiedziałem, że ASF nie będzie zwalczony, a patologia w PZŁ i gospodarce łowieckiej jeszcze bardziej się poszerzy. Jak się okazało, minęło kilka miesięcy, a z 2 tys. przypadków ASF u dzików mamy dzisiaj 3300. Dzisiaj nowy łowczy krajowy nie zajmuje się niczym innym, tylko podawaniem do sądu Sławomira Izdebskiego po raz kolejny, pomimo to, że już jedną sprawę przegrał. W 95 proc. przypadków sąd przyznał mi rację. Co ja muszę tutaj udowadniać? Chyba już nic.

 

- Dzisiaj pierwszy sukces mamy już za sobą. Otóż powstała nowa rada naczelna, w której skład na 49 radnych weszło tylko 11 radnych ze starego układu, a reszta to są nowi ludzie. Nowa perspektywa, nowe rozdanie i przede wszystkim nowy prezes rady naczelnej, który nie jest uwikłany w żadne interesy i który jako pierwszy, po raz pierwszy od niepamiętnych czasów, spotkał się z nami i mówi: rolnicy, macie rację. Tę patologię trzeba zburzyć i zacząć od nowa. Potrzebna jest daleko idąca reforma gospodarki łowieckiej. Na 28 grudnia zaplanowano spotkanie z łowczymi okręgowymi. Jest też wniosek rolniczego OPZZ i myśliwych z całego kraju o natychmiastowym odwołaniu pana Jenocha z funkcji łowczego krajowego, usunięcie całego zarządu i rozpisanie natychmiastowych odstrzałów sanitarnych, a nie w taki sposób jak do tej pory, tylko ma się to odbyć w odstępie jednego miesiąca. Komu się nie podoba takie rozwiązanie, kto nie chce pomóc rolnikom, to natychmiast będą wypowiadane umowy na wydzierżawianie obwodów łowieckich i wchodzą następni. Porządek musi być zaprowadzony. Także dzisiaj zrobiliśmy ten kolejny krok(...) W przypadku ministra rolnictwa nie jestem przekonany, że jest w 100-procentach po naszej stronie jeżeli chodzi o kwestię odwołania i daleko idących zmian kadrowych. Wszystkie protesty, które powinny być w gestii ministra środowiska dotyczą rolnictwa i wszystko to jest scedowane na ministra rolnictwa. Ja się nie dziwię, bo protestują rolnicy. Dobrze się stało, że dzisiejsze spotkanie odbyło się w resorcie środowiska. Miało ono być przerzucone na inne tory i na zatuszowanie problemu, ale my jako rolnicy nie daliśmy się i przedstawiliśmy swoje problemy i sytuacja jest jednoznaczna. Dzisiaj minister środowiska dokładnie wie, że jeżeli do końca roku nie zapadnie ostateczna decyzja, dotycząca odwołania Piotra Jenocha, to na początku przyszłego roku ogłaszamy mobilizację i być może jeszcze w styczniu powstanie zielone miasteczko na wzór tego co było kiedyś. Tutaj przed resortem środowiska albo być może na Nowogrodzkiej. Rolnicy po prostu tego nie wytrzymają. Ponad 3 tys. gospodarstw na samym Podlasiu zostało zlikwidowanych. To były gospodarstwa, które utrzymywały 50-70 sztuk świń, które produkowały zdrową żywność, zdrową wieprzowinę. Państwo też chcielibyście pojechać na wieś i kupić sobie tego zdrowego prosiaka, a nie możecie tego zrobić, bo te gospodarstwa zostały zlikwidowane. Zamiast likwidować wektor choroby, jakim jest dzik, to cwaniacy ze Związku Łowieckiego robili wiele, żeby te odstrzały nie były dokonywane, bo mają często w tym swój interes i bardzo często mówią, że jak Izdebski doprowadzi do odstrzału dzików, to co my na drugi rok będziemy robić? A co ten rolnik będzie na drugi rok robił, jak ma wszystkie świnie wybite i któremu nie wypłacono odszkodowań, któremu się należą. Dzisiaj chodzimy po sądach. Czy my nie mamy co robić, tylko musimy pozywać do sądu kolejne koła łowieckie? Dzisiaj zadanie jest proste. Jeżeli jakiekolwiek koło nie wypłaciło rolnikowi odszkodowania, to zarząd Polskiego Związku Łowieckiego ma czas do końca stycznia, żeby te odszkodowania wypłacić i nikt nikomu łaski nie robi. Zwierzyna jest własnością skarbu państwa, a PZŁ sobie tę zwierzynę zawłaszcza, nie dzieli się z Państwem przychodami z tego tytułu i jeszcze rolnik karmi im tę zwierzynę. Ja jeżeli chce zarobić na tuczniku, to muszę kupić prosię, muszę kupić paszę oraz lekarstwa i może zostanie parę złotych. A oni mają takie swoiste eldorado i nikt na to do tej pory nie zwracał uwagi. Z tym po prostu skończymy. Do końca roku oczekujemy jednoznacznych decyzji, albo będą daleko idące protesty.

Paweł Hetnał
Autor: Paweł Hetnał
Paweł Hetnał – absolwent Akademii Techniczno-Humanistycznej w Bielsku-Białej. Wieloletni dziennikarz portali i gazet lokalnych z terenu Podbeskidzia.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Najnowsze artykuły autora:

1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 (0 głosów)

Może zainteresuje Cię również:

Ogromne ognisko ASF w Bułgarii. Do wybicia 17 tys.

Bułgarska Agencja ds. Bezpieczeństwa Żywności potwierdziła p

ASF blisko powiatu żuromińskiego

W miniony piątek Główny Lekarz Weterynarii poinformował o ko

W Unii Europejskiej ceny tuczników znalazły się po

Spadające ceny tuczników w ostatnim tygodniu rozczarowały pr