Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
12 listopada 2018, Poniedziałek.
Kursy walut: USD USD - 3,8163 EUR EUR - 4,2962 GBP GBP - 4,9027 DKK DKK - 0,5760
Archiwum
09.11.2018 MATIF: pszenica kons. GRU18 - 199,50 (- 0,25%), kukurydza STY19 - 171,75 (- 0,58%), rzepak LUT19 - 380,00 (+ 0,93%) [euro/tona] +++ +++ +++ 09.11.2018 13.20 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 4,10 - 5,20 zł/kg, średnia: 4,54 zł/kg (na podstawie informacji z 11 ubojni) +++ +++ +++ +++

ASF na Sardynii już od 40 lat – lekarze i hodowcy wzruszają ramionami

Martyna Frątczak

Wirus ASF szeroko rozprzestrzenił się na terytorium Półwyspu Iberyjskiego, następnie dotarł także na północ Włoch i na wreszcie terytorium Sardynii, około roku 1978. Wszędzie rozpoczęto walkę z patogenem, jednak pomimo tego, że odniosła ona sukces na terytoriach m.in. Portugalii i Hiszpanii, posiadających podobne lub znacznie mniej korzystne uwarunkowania w porównaniu z Sardynią, na obszarze włoskiej wyspy poniosła ona sromotną klęskę. Choroba budząca postrach w innych częściach Europy jest tam obecna bez przerwy już od 40 lat. Dlaczego tak się stało i w jaki sposób hodowla trzody chlewnej na Sardynii jest w stanie nadal się utrzymywać?

Dziwny rozwój epidemii

Na Sardynię, tak jak na wiele innych obszarów, m.in. Brazylii oraz Kuby, ASF dotarł przez porty wodne i lotnicze wraz z odpadkami żywności służącymi za paszę dla świń. Początkowo epidemia na wyspie rozprzestrzeniała się bardzo podobnie do innych obszarów świata, a wirus powodował charakterystyczną, ostrą postać choroby, kończącą się szybkimi upadkami. Nie dosięgło to jednak wszystkich zwierząt, spośród których wiele przetrwało infekcję i stało się nosicielami wirusa bez objawów klinicznych. Choroba dotknęła hodowlane zwierzęta oraz dziki, których bardzo liczna populacja znajduje na Sardynii korzystne środowisko do funkcjonowania. Co ciekawe jednak, gdy w innych częściach świata obserwowano częste upadki dzików w wyniku infekcji ASF, zwierzęta z Sardynii przejawiały znacznie niższą śmiertelność, a przeciwciała na wirusa odkrywano także wśród zdrowych dzików. Nie odegrały głównej roli w rozprzestrzenianiu choroby, a przypadki ich infekcji tłumaczono kontaktem z domowymi świniami, uważając, że sama populacja dzików nie jest zdolna do utrzymania choroby. Pomimo, że na wyspie występuje klimat korzystny dla tych pasożytów, kleszcze z rodzaju Ornithodoros nie zostały wykryte na Sardynii i wykluczono je jako potencjalny wektor ASF na jej obszarze. Co miało więc największy wpływ na rozwój i utrzymanie epidemii?


Produkcja trzody chlewnej na wyspie

Próbując odpowiedzieć na to pytanie, warto przyjrzeć się systemowi utrzymania trzody chlewnej na Sardynii. Pomimo, że hodowla świń ma tam bardzo długą tradycję, były one bowiem hodowane na wyspie już w epoce Neolitu, ten sektor produkcji zwierzęcej był zawsze na drugim miejscu w porównaniu z bardziej popularnymi na Sardynii owcami czy kozami. Hodowla świń na Sardynii charakteryzuje się kilkoma unikalnymi cechami - popularne jest spożywanie mięsa z prosiąt, dlatego większość gospodarstw skupia się na produkcji 5-8 kilogramowych zwierząt, a ponadto szeroko rozprzestrzenione jest tradycyjne utrzymanie zwierząt w systemie wolnym i półdzikim. Według danych z 2012 roku na wyspie hodowanych jest około 200 tysięcy świń w 15 tysiącach gospodarstw, z których ponad połowa utrzymuje mniej niż 4 osobniki. Dodatkowo bardzo rozpowszechniona i nie brana pod uwagę w statystykach dotyczących komercyjnej produkcji zwierząt jest przydomowa hodowla na potrzeby indywidualne i rodzinne. Istnieją także gospodarstwa opasające dorosłe świnie na ogrodzonych terytoriach. Należy tutaj podkreślić, że duża liczba stad świn nie jest rejestrowana, a zwierzęta hoduje się nielegalne, w systemie wolnym, bez nadzoru weterynaryjnego.


Niebezpieczna wolność

Praktyka utrzymywania puszczanych luzem, niezarejestrowanych stad jest popularna w centralnej części wyspy, a także na izolowanych, górskich obszarach. Nielegalne stada liczą od 2 do 300 świń, a zwierzęta żywią się samodzielnie znajdowanym pokarmem, takim jak żołędzie i kasztany, żerując w zaroślach i na nieużytkach rolnych. Chętnie wybierane przez świnie obszary są zazwyczaj wspólną ziemią, użytkowaną przez sąsiadów wypasających swoje własne zwierzęta, w tym owce i kozy. Taki sposób hodowli pozwala utrzymywać się ludziom żyjącym na bardzo ubogich obszarach, gdzie inne gatunki nie dają sobie rady z ciężkimi warunkami. Rolnicy nie ponoszą niemal żadnego kosztu wyżywienia zwierząt, a uzyskiwane z nich mięso jest wysoko cenione ze względu na unikalny smak, pochodzący ze spożywanych orzechów oraz owoców. Od samego początku walki z ASF tradycja wolnej hodowli świń wywoływała obawy i kontrowersje, stanowiąc olbrzymie zagrożenie dla utrzymywania i rozprzestrzeniania choroby. Nawet pomijając kwestię ASF, wypasanie różnych gatunków na tych samych obszarach niesie ze sobą ogromne ryzyko wybuchu epidemii chorób, w tym także odzwierzęcych, stanowiących poważne zagrożenie dla zdrowia ludzkiego, takich jak włośnica. Od 2012 roku praktyka wolnego utrzymania świń jest ściśle zakazana, każdy taki przypadek zauważony przez lekarza weterynarii powinien być zgłoszony, a zwierzęta poddane natychmiastowemu ubojowi i utylizacji. Trudno byłoby jednak zostać świadkiem takiej sytuacji – znacznie łatwiej zobaczyć półdzikie stada świń na obszarach leśnych i poboczach drogi.


Kto zjada wieprzowinę z Sardynii?

Przemysłowa część produkcji trzody chlewnej została bardzo poważnie dotknięta przez ASF i wiążący się z nim zakaz eksportu mięsa wieprzowego za granicę. Zakaz ten uchylono w 2005 roku, zezwalając na wywóz produktów ze świń hodowanych poza obszarem oznaczonym jako wysoce zagrożony obecnością wirusa, co wiązało się z dodatkowymi, specjalnymi procedurami bioasekuracji. Niestety już w 2011 roku za obszar objęty chorobą uznano całe terytorium Sardynii, zakazując wywozu produktów hodowanych na niej świń, co miało swój skutek w zamknięciu kilku największych przedsiębiorstw zajmujących się tym sektorem produkcji zwierzęcej na wyspie. Jednakże mniejsza, lokalna produkcja wieprzowiny zdaje się być w bardzo niewielkim stopniu dotknięta przez wirusa i przepisy prawne. Utrwalony kulturowo system utrzymania świń i tradycja spożywania mięsa z prosiąt, czy charakterystycznej dla regionu szynki ze zwierząt chowanych w systemie wolnym nadal kwitną i pozwalają przetrwać lokalnemu rynkowi.


Jak walczono z wirusem?

Na walkę z ASF na obszarze Sardynii wydano ogromne środki. Pierwszy skoordynowany program walki z wirusem wprowadzono w 1982 roku, podczas którego przez 5 lat intensywnie badano zwierzęta pod kątem obecności przeciwciał na ASF i usuwano z hodowli zwierzęta seropozytywne, równocześnie walcząc z utrzymaniem świń w systemie wolnym i wprowadzając liczne działania kontrolne. Niestety zignorowano potrzebę edukacji farmerów czy restrykcji przemieszczania zwierząt na obszarze wyspy. Wielu hodowców trzody zignorowało nowe przepisy, nie rozumiejąc potrzeby ubijania zwierząt niewykazujących objawów. Dodatkowo występował problem z szybkim wypłacaniem rekompensat, co wzbudziło jeszcze większą nieufność wśród lokalnych rolników. W efekcie wielu z nich ukrywało zainfekowane zwierzęta, tworząc idealne warunki do rozwoju przetrwałej postaci choroby i powstania nowych nosicieli, nie wykazujących zewnętrznych objawów. To właśnie pozwolenie zwierzętom na wytworzenie naturalnej odporności na wirusa jest przyczyną jego stałej obecności na wyspie. Co interesujące, sam wirus ewuluuje w bardzo wolnym tempie – nie różni się w znacznym stopniu od linii genetycznych obecnych na Sardynii od samego początku epidemii. Nowe, intensywne programy zwalczania ASF wprowadzano na wyspę w latach 1990, w roku 2004, 2005 i 2012, czasami z bardzo dużym postępem w kierunku eradykacji choroby, jednak za każdym razem niewystarczającym do osiągnięcia celu. Epidemiolodzy twierdzą, że obecność nielegalnych stad wolnożyjących świń czy dzików nie jest wystarczająca do wytłumaczenia wszystkich wybuchów nowych ognisk, a przyczyny ciągłego utrzymywania się choroby nie są znane.


Nikt już nie przejmuje się ASF

Fakt, że od wielu lat zaraza w większości przypadków pojawia się na dokładnie tych samych obszarach może wskazywać na to, że nieprzemyślane ludzkie praktyki są na nich niezmienne i trudne do wyplenienia. Po 40 latach nieudanej walki z ASF na Sardynii wszyscy zainteresowani beztrosko podchodzą do stale obecnej tam epidemii. Zwierzęta są hodowane często w warunkach uniemożliwiających jakiekolwiek środki zapobiegające infekcji, a mięso osobników seropozytywnych zjadane. Lekarze weterynarii także zdają się wzruszać ramionami na liczne przypadki nielegalnego, wolnego chowu świń. Konieczna jest radykalna zmiana myślenia – pytanie tylko czy mieszkańców Sardynii, czy pozostałej części Europy?


Na podstawie:

Mur, L., Atzeni, M., Martínez‐López, B., Feliziani, F., Rolesu, S., & Sanchez‐Vizcaino, J. M. (2016). Thirty‐five‐year presence of African swine fever in Sardinia: history, evolution and risk factors for disease maintenance. Transboundary and emerging diseases, 63(2), e165-e177.

Martyna Frątczak
Autor: Martyna Frątczak
Martyna Frątczak, studentka Weterynarii, zainteresowana szeregiem zagadnień związanych z medycyną zwierząt, ekologią i epidemiologią. Pasjonatka literatury pięknej i popularnonaukowej. W przyszłości chciałaby połączyć pracę lekarza weterynarii z prowadzeniem badań naukowych.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Najnowsze artykuły autora:

Może zainteresuje Cię również:

Czy ASF podbije Stany Zjednoczone?

USA jest obecnie wolne od afrykańskiego pomoru świń siejąceg

Czternasta chińska prowincja dotknięta wirusem ASF

Chińskie ministerstwo rolnictwa poinformowało o wystąpieniu

Polsko-białoruskie rozmowy o wściekliźnie i ASF

Zagadnienia związane ze współpracą w dziedzinie rolnictwa mi