kps

kps

CenyRolnicze
06 października 2022, Czwartek.
Kursy walut wg NBP: USD USD - 4.8989 EUR EUR - 4.8445 GBP GBP - 5.5303 DKK DKK - 0.6512
Archiwum


06.10.2022 MATIF: pszenica GRU22: 345,00 (-2,20%), kukurydza LIS22: 337,25 (-0,44%), rzepak LIS22: 616,75 (-2,53%)

06.10.2022 SPRZEDAM 200 T PSZENŻYTA, transport firmowy, lubelskie, lubelski, 24-224, tel.: 781 745 769

06.10.2022 SPRZEDAM 150 TUCZNIKÓW, 135-140 kg, 58%, warmińsko-mazurskie, nowomiejski, 13-300, tel.: 517 413 854

06.10.2022 SPRZEDAM 40 T KUKURYDZY, transport firmowy, podkarpackie, kolbuszowski, 36-130, tel.: 695 868 900

05.10.2022 14:12 DRÓB, cena tuszki hurt: 8,20-9,20 zł/kg, średnia: 8,69 zł/kg (na podstawie informacji z 10 ubojni)

05.10.2022 SPRZEDAM 3 BYKI, mięsny, 800 kg, wielkopolskie, słupecki, 62-410, tel.: 600 417 918

04.10.2022 SPRZEDAM 100 T PSZENICY KONS., transport firmowy, dolnośląskie, oławski, 55-216, tel.: 606 780 248

03.10.2022 SPRZEDAM 300 TUCZNIKÓW, 125-130 kg, 58%, wielkopolskie, ostrowski, 63-430, tel.: 604 101 831

03.10.2022 SPRZEDAM 130 T PSZENICY KONS., transport firmowy, wielkopolskie, wągrowiecki, 62-291, tel.: 504 637 371

03.10.2022 SPRZEDAM 40 T ŻYTA PASZ., transport firmowy, wielkopolskie, leszczyński, 64-150, tel.: 607 947 247

03.10.2022 SPRZEDAM 5 BYKÓW, mięsny, 700 kg, małopolskie, tatrzański, 34-425, tel.: 698 197 928

03.10.2022 SPRZEDAM BYKA, mięsny, 800 kg, dolnośląskie, milicki, 56-300, tel.: 535 289 547

03.10.2022 SPRZEDAM 30 BYKÓW, mięsny, 750 kg, wielkopolskie, turecki, 62-710, tel.: 782 540 383

02.10.2022 SPRZEDAM 300 T PSZENICY PASZ., transport firmowy, lubelskie, świdnicki, 21-050, tel.: 602 703 849

01.10.2022 SPRZEDAM 20 T PSZENICY PASZ., transport firmowy, lubelskie, parczewski, 21-211, tel.: 663 245 743

01.10.2022 SPRZEDAM 30 T PSZENŻYTA, transport firmowy, lubelskie, parczewski, 21-211, tel.: 663 245 743

Dodaj komunikat

kowalczyk

agrifirm

Jest bardzo prawdopodobne, że w niektórych rejonach Polski zabraknie bocianów

Redakcja
bocian, łąka, agroekosystem

Z Adamem Zbyrytem i Piotrem Tryjanowskim, autorami najnowszej książki o niezmiernie ciekawym tytule: Bocian. Biografia nieautoryzowana (wyd. Paśny Buriat, Kielce 2022) specjalnie dla CenRolniczych rozmawia Stanisław Świtek.

 

CR. Jakiego kraju paszportem posługują się bociany, które przylatują do Polski?

 

AZ: Zdecydowanie Polski. Tu się rodzą i wychowują. Stąd pochodzą ich rodzice. Tutaj wracają. A tak całkiem na serio, to mamy dwie hipotezy wykształcania się wędrówek ptaków: domu północnego i południowego. Pierwsza mówi o tym, że lodowce spychały osiadłe ptaki zasiedlające północ na południe, które po ich ustąpieniu zlodowacenia powracały w pierwotne miejsca. Druga, że było odwrotnie – ptaki gniazdujące na południu rozszerzały swój zasięg w czasach interglacjałów i wędrowały na północ, a gdy przychodziło zimno, powracały w cieplejsze miejsca. Coraz więcej danych wskazuje na korzyść tej pierwszej hipotezy. W związku z tym przodkowie bocianów najprawdopodobniej zasiedlali nasze ziemie, a co jakiś czas lodowce zmuszały je do przenosin na południe. Zawsze jednak tu powracały. Tak wytworzyły się wędrówki. Jednak jak to w biologii bywa – co gatunek to pewnie będzie inna historia.     

 

PT: Jeśli paszport jest nadawany w miejscu urodzenia, to nieco żartując możemy powiedzieć, że mamy bardzo jednorodną populację – niemalże wszystkie nasze bociany przyszły na świat w Polsce. Oczywiście, w zasadzie jak u ludzi, im bliżej granic tym szanse na spotkanie jednego rodziców w parze, pochodzącego z krajów ościennych rośnie. Dzięki obrączkowaniu wiemy zatem, że wśród naszych ptaków pojawiają się i takie, które pochodzą z Białorusi, Ukrainy, Czech i Niemiec. Gdybyśmy jeszcze uwzględnili ptaki na przelotach, to notowano u nas choćby osobniki pochodzące ze Szwecji, a sporadycznie i z innych krajów.

 

CR. Bocian należy do najlepiej rozpoznawalnych ptaków w Polsce. Cieszy się tak dużą sympatią, że budujemy dla niego platformy pod gniazdo (kliknij), zabiegamy o jego obecność przy wiejskich domostwach. Dlaczego tak mocno związaliśmy się akurat z tym ptakiem?

 

PT: Moim zdaniem kluczowe są dwie wskazane rzeczy – wielkość i łatwa rozpoznawalność. A później to szybko poszło. Co ciekawe, nasz bocian wcale nie jest jakimś zaskakującym wyjątkiem, bo i na innych kontynentach ludzie lubią bociany, a pewne wykopaliska wskazują, że z bocianami (oczywiście gatunkami) wymarłymi możemy być związani od setek tysięcy lat!

 

AZ: Poza tym istnieje wiele anegdotycznych opowieści, jak to bociany przyniosły szczęście ludziom, chroniąc dom przed pożarami na skutek uderzenia pioruna. Nawet dziś wiele osób w to wierzy. Poza tym jego dieta była z punktu widzenia rolników bardzo pożyteczna. Bociany zjadają wiele gryzoni, które postrzegane są jako szkodniki oraz gady, głównie węże. Te ostatnie nigdy nie miały dobrego wizerunku wśród ludzi, choćby na skutek biblijnego odniesienia do Szatana. Utwierdzało to tylko ludzi w ich wielkiej pożyteczności.

 

CR. Jak wygląda liczebność tego gatunku. Czy powinniśmy się obawiać tego, że nasze dzieci będą je tylko widzieć na zdjęciach? (kliknij)

 

AZ: Uważam, że niestety, to bardzo prawdopodobne, że w niektórych rejonach bocianów zabraknie. W południowo-zachodniej Polsce już jest znacznie mniej bocianów. W ciągu ostatniej dekady liczebność par lęgowych tego gatunku zmniejszyła się w tamtym rejonie kraju o połowę. Na innych obszarach, nawet znanych z obfitości bocianów wcale nie jest lepiej. Tam też notujemy spadki, choć oczywiście mniejsze, około 20. procentowe. Zanik wolnego wypasu, odwadnianie gruntów ornych, mechanizacja, chemizacja, obszary wielkoobszarowe, modernizacja gospodarstw, to rzeczy, które nie służą bocianom.

 

PT: Mam nadzieję, aż tak dramatycznie nie będzie. Chociaż Dania czy Holandia nie są daleko. To były kiedyś bocianie kraje, zwłaszcza Dania, a gatunek ten wymarł tam zupełnie. Zresztą jak i w kilku innych krajach, gdzie po latach prowadzane są akcje reintrodukcji, przywracania gatunku. W wielu miejscach – Szwajcarii, Szwecji, Alzacji – możemy wręcz mówić o spektakularnych sukcesach, a chyba najbardziej medialnym jest ten z ostatnich lat, z Anglii, gdzie bociany powróciły po sześciu wiekach nieobecności. Chcielibyśmy przekazać jasny komunikat – zdecydowanie lepiej i taniej jest dbać o nasze bociany teraz, niż później za miliony euro, franków czy koron odbudowywać ich populacje!

 

CR. Z bocianami związane jest masę wierzeń i podań, jak choćby te, że bociany przynoszą dzieci (a przecież w rzeczywistości wiemy, że rodzą się w kapuście). Które powiedzenia są Panom szczególnie bliskie i czy można znaleźć ich naukowe uzasadnienie?

 

AZ: Najbardziej podobał mi się zwyczaj wypieku drożdżowych bułeczek nazywanych busłowymi łapami. Busioł to określenie bociana w północno wschodniej Polsce. Bułki te kształtem przypominają bociana łapę. Wypiekało się je na święto Zwiastowania Najświętszej Marii Panny, które w ludowych wierzeniach północnego Podlasia było uznawane za dzień przylotu bocianów. Bułki te wkładało się do gniazd bocianich, a miało to za zadanie zachęcić je do osiedlenia się w tym miejscu. Nie mamy niestety badań naukowych, które by potwierdzały skuteczność tej metody. Wiemy natomiast, że naszych badań, że obielenie brzegów gniazda wapnem sadowniczym faktycznie może przyciągać bociany do osiedlania się w gniazdach. Kiedyś na wsiach bielono pnie drzew, my bielimy gniazda.

 

PT: Jako że przez lata zajmowałem się przylotami bocianów (kliknij), to chyba najbardziej lubię to proste: „Na Józefa Świętego przylatują ptaki jego” (19 marca), „Na Zwiastowanie, przybywaj bocianie!” (25 marca), czy „Na świętego Izydora dla bociana pora” (4 kwietnia). Proszę zobaczyć, że już w dawnych czasach dostrzegano zmienność w terminach przylotów, a od nich zależało rozpoczynanie prac polowych.

 

CR. Jak długo trwają już badania nad bocianem? Jak zmieniała się wiedza na temat tego gatunku na przestrzeni lat?

 

PROFESJONALNE PLATFORMY GNIAZDOWE

PROFESJONALNE PLATFORMY GNIAZDOWE

 

PT: Jeśli formalnie przyjrzeć się samym badaniom, czyli, że jest jakiś pomysł badawczy i metody jego realizacji, to badania bocianie w wielu punktach były pionierskie. Na przykład, w północnych Niemczech rozpoczęto monitoring liczebności jego populacji i liczby piskląt opuszczających gniazda i corocznie kontynuowane to jest od ponad wieku. Bociany to jedne z pierwszych ptaków, których migracje poznano korzystając z możliwości wykorzystania badań satelitarnych. Wiedza zmienia się niemalże cały czas. Zaglądamy wewnątrz – prowadząc zaawansowane badania krwi, wykorzystywane później w weterynarii, ale i umieszczając ptaki w szerokim kontekście środowiskowym – dzięki wykorzystaniu technik satelitarnych dowiadujemy się zaskakujących szczegółów z życia tego ptaka. Naprawdę sięgamy tam, gdzie wzrok nie sięga.

 

AZ: Każdego roku ukazuje się od kilku do kilkunastu badań poświęconych tylko bocianowi białemu. Chyba żaden inny gatunek nie jest tak chętnie i szeroko badany jak bocian. Tematyka jest bardzo zróżnicowana: od niezwykle wyrafinowanych eksperymentów i badań z wykorzystaniem nadajników, do tak wydawałoby się banalnych rzeczy jak obielanie kałem nóg czy ułożenie ciała w czasie wysiadywania jaj. I pomimo tej różnorodności i liczby artykułów, każdego roku dowiadujemy się czegoś nowego.

 

CR. Jak nowoczesna technologia zmienia sposób prowadzenia badań?

 

PT: Zdecydowanie pomaga. Z kolegami, pod wodzą Joachima Siekiery z Grupy Silesiana, byłem zaangażowany w analizy danych zebranych dzięki loggerom GPS. To takie plecaczki zakładane bocianom na plecy, dzięki którym dowiadujemy się nieprawdopodobnych rzeczy o tempie, kierunku i wysokości lotu, ale w przypadku nowszych urządzeń także o pracy serca lecącego ptaka. Takie informacje otwierają naprawdę szerokie pole do popisu. O tych całkiem najnowszych nowinkach technologicznych wspominamy także w książce, a niektórzy będą być może zaskoczeni, że pod względem zdrowotnym niektóre bociany są monitorowane pewnie lepiej niż ludzie!

 

AZ: Nadajniki są świetne! Miałem przyjemność śledzić bociany wypuszczane z ośrodków rehabilitacji za ich pomocą, ale moim największym konikiem są drony. W badaniach nad bocianami sprawdzają się wyśmienicie. Badaliśmy kiedyś reakcje młodych i dorosłych bocianów na gnieździe na obecność dronów i to za ich pomocą sprawdzaliśmy ułożenie ciała boćków na gnieździe w czasie inkubacji. W przygotowaniu mamy artykuł o porównaniu liczenia piskląt bocianów w gniazdach z ziemi i z drona, a w planach jeszcze wiele innych pomysłów na ich wykorzystanie. Najbardziej lubię badania interdyscyplinarne, z wykorzystaniem różnych technik i technologii, które pokazują pewne zagadnienia w szerszym kontekście.

 

CR. Czy dla bociana można stracić głowę?

 

PT: Zapewne troszkę, czego w sumie jesteśmy dobrym przykładem (kliknij). Chociaż uzupełnię wypowiedź Adama, że najlepiej widzieć bociana w szerszym kontekście, wśród innych ptaków, w środowisku, a nawet w kulturze. Wtedy popadnięcie w schematyzm i skierowaniu uwagi wyłącznie na ten jeden gatunek raczej nie zagrozi.

 

AZ: To prawda. Można lubić bociana, badać go, pasjonować się jego życiem, ale tracić głowy dla jednego gatunku raczej nie powinniśmy. Zwłaszcza naukowcy, popularyzatorzy nauki, ochroniarze przyrody, powinni patrzeć na świat szeroko, przez pryzmat wielu gatunków, czy całych ekosystemów. Trzeba starać się zrozumieć złożoną i szeroką sieć zależności. Zamykanie się tylko na jeden obiekt badań bez rozwijania swojej wiedzy w innym zakresie, może być wręcz szkodliwe, gdyż może prowadzić do wyciągania niepoprawnych wniosków. Jeszcze gorzej, gdy taka osoba staje się autorytetem, a jej opinia ma wpływ na podejmowane decyzji dotyczących ochrony czy finansów. Bardzo lubię bociany, ale aby je lepiej rozumieć czytam artykuły z wielu innych dziedzin naukowych.

 

CR. Dla kogo przeznaczona jest Panów publikacja? czy mogą po nią sięgnąć totalni laicy?

 

AZ: Pisząc książki zawsze staram się, aby były przystępne dla każdego czytelnika. To moje trzecia tego typu książka i wydaje mi się, że mam w tym zakresie już pewne wyczucie. Cieszę się, że udało mi się namówić Piotra do jej napisania we współautorstwie i że odnalazł się w takiej popularnonaukowej, trochę gawędziarskiej konwencji.

 

PT: Chcieliśmy popularyzować w najlepszy możliwy sposób, przekazując wiedze przystępnie, tak by była interesująca i dla laika, jak i dla tych którzy o bocianach wiedzą prawie wszystko. „Prawie”, jak wiadomo robi, różnice, a to czy nam takie podejście się udało musicie ocenić Państwo sami.

 

CR. I już zupełnie na koniec, czy mają może Panowie jakieś bocianio-książkowe marzenia?

 

PT: Jeśli już mam uruchomić wodze fantazji, to chciałbym by nasza książka o bocianie, najbardziej polskim ptaku trafiła do każdego polskiego domu. Albo, będąc realistą, nieco obniżę poprzeczkę, chciałbym tylko by nakład był taki jak liczba bocianich par w Polsce. Oj, pięćdziesiąt tysięcy wydanych egzemplarzy to by był medialny hit, ale przecież pomarzyć wolno… (śmiech).

 

AZ: Nakład równy liczbie bocianach par, to rzeczywiście byłoby coś! Moim marzeniem jest kontynuowanie badania bocianów do czasu, aż starczy mi sił, w szerokim kontekście, z wykorzystaniem przeróżnych metod, aby dowiedzieć o nich jak najwięcej.

 

CR – Bardzo dziękuję za rozmowę. I pozwolą Panowie, że zakończę ostatnim zdaniem z Waszej książki – Niech bociany będą z wami!

 

Wywiad prowadził dr inż. Stanisław Świtek, Katedra Agronomii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu

 

bocian ksiazka tryjanowski agroekosystem cenyrolnicze pl

 

Książka do zamówienia tutaj - kliknij. 

 

Loading comments...

POLECAMY


Copyright © CenyRolnicze 2021. All rights reserved | Polityka prywatności i plików cookies | Regulamin serwisu