Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
03 marca 2021, Środa.
Kursy walut: USD USD - 3.7509 EUR EUR - 4.5393 GBP GBP - 5.2450 DKK DKK - 0.6104
Archiwum
03.03.2021 12:58 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 5,50 - 6,40 zł/kg, średnia: 5,83 zł/kg (na podstawie informacji z 13 ubojni) +++ +++ +++ 02.03.2021 MATIF: pszenica MAR21 - 245,00 (- 2,00%), kukurydza MAR21 - 228,00 (+ 0,22%), rzepak MAJ21 - 502,50 (+ 1,26%) [euro/tona] +++ +++ +++

Babcia i dziadek w zwierzęcym świecie

prof. Piotr Tryjanowski
Dziadek Kazimierz z wnuczką Łucją wspólnie podpatrujący ptaki (fot. Piotr Tryjanowski)

Wraz ze zbliżającymi się dniami Babci i Dziadka, odpowiednio 21 i 22 stycznia, zastanawiamy się czy babcie i dziadkowie występują w świecie zwierząt? Z tym pytaniem zwróciliśmy się do prof. Piotra Tryjanowskiego, badacza zachowań zwierząt z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

 

- Odpowiedź wcale nie jest prosta, bo nawet trudno zdefiniować w warunkach naturalnych kto jest babcią, a kto dziadkiem. Jeśli jednak uwzględnimy relacje społeczne, czyli, że to odpowiednio matki i ojcowie rodziców danego potomstwa pozostający z nim w kontakcie na innym poziomie niż tylko genetyczny, to jednak człowiek, właśnie nasz gatunek Homo sapiens, jest doprawdy wyjątkowy. Do tego stopnia, że wręcz możemy mówić o hipotezie babci. Pomoc oferowana przez babcie i dziadków w opiece nad potomstwem własnych dzieci prawdopodobnie wpłynęła na długowieczność naszego gatunku, powstanie silnych relacji społecznych i zwiększony sukces poznawczy. Jednak realne środowisko, zwłaszcza otaczające inne niż człowiek gatunki, bywa bardzo skomplikowane. Tak skomplikowane, że naprawdę trudno w nim przeżyć. I stąd, gdy rodzą się młode osobniki, po prostu nie znają one swoich babć i dziadków z najbardziej prozaicznej przyczyny – już nie żyją. A nawet jeśli żyją to stare osobniki są wykluczane ze społeczności, tak by uniknąć konkurencji o ograniczone zasoby. Chociaż i ten wzorzec nie jest prosty – bo na przykład w populacjach dzierzb i bocianów – gatunków ptaków, które intensywnie badamy zdarzają się bardzo stare i doświadczone osobniki, jednak wszystko wskazuje na to, że nie mają one kontaktu ani z własnymi dziećmi z wcześniejszych lęgów, ani tym bardziej z wnuczętami i prawnuczętami – zauważa prof. Tryjanowski.

 

- Od razu jednak muszę podkreślić, że akurat w badaniach relacji układu – dziadkowie – rodzice – wnuki – ptaki nie są najlepszym modelem. W zasadzie dobrze poznany jest tylko jeden przykład, mały gatunek spokrewniony z naszym trzciniakiem o wdzięcznej nazwie namorzynek seszelski, gdzie stare samice pomagają czasem w wychowaniu, głównie poprzez dodatkowe karmienie, piskląt swoich córek. Przypatrzmy się zatem innym zwierzętom – kontynuuje poznański badacz. Świetne relacje dziadkowie – wnuczęta dostrzec można u kaszalotów, potężnych waleni. W grupach tych ssaków morskich, starsze samice (babcie) pomagają w opiece nad młodszymi osobnikami, w czasie, gdy ich matki zajęte są poszukiwaniem pokarmu. U orek babcie często doglądają potomstwa własnego potomstwa i bez rozmnażania potrafią dożyć naprawdę sędziwego wieku. Zresztą najstarsza orka została nazwana „Babunią” (w oryginale „Granny”) i zdechła w 2016 roku w wieku ponad 100 lat. Najprawdopodobniej najstarsze i doświadczone osobniki pamiętają szczególnie atrakcyjne tereny łowieckie, a ta znajomość szczególnie dobrze sprawdza się w czasach kryzysu.

 

- Babcine” zachowania zaskakują nas nawet u innych ssaków naczelnych i wcale nie są regułą, raczej zdarzają się sporadycznie, tak że zdziwieni są nimi nawet prymatolodzy (badacze małp). U jednego z gatunków małp azjatyckich – hulmana – zaobserwowano, że babcie przebywające razem ze swoimi córkami i wnukami spełniają funkcje obronne przed atakami ludzi, psów i innych małp.

 

- Jak wspomniano by poznać babcie czy dziadka trzeba odpowiednio długo żyć. Dlatego nie zaskakuje, że instytucje babci spotykamy u słoni, zwierząt mogących dożyć nawet 80 lat. U nich młode osobniki mają nawet ośmiokrotnie większe szanse na przeżycie, gdy w pobliżu znajdują się ich babcie. Pomogą, gdy młode utkną w błocie, wejdą w nie taki grunt czy po prostu na niebezpieczną, pełną drapieżników ścieżkę.

 

- Pytania o role babci i dziadków pojawiają się coraz częściej w szybko galopującym świecie. W dobie pandemii szczególnie mocno zastanawiamy się nad zdrowiem seniorów, czasami młodsze osoby nawet podśmiechują się z ograniczonych zdolności wykorzystywania sprzętu technicznego – komputerów czy smartfonów – przez osoby starsze. Dla mnie jednak babcie i dziadkowie to ostoja pewnej stabilności i refleksji. Często to były pierwsze osoby, które pokazały piękno przyrody, zwróciły uwagę na to, że ptaki można obserwować praktycznie wszędzie. Tak było w moim przypadku, podejrzewam, że nie jestem jedyny i jestem im za to szczególnie wdzięczny – podkreśla prof. Tryjanowski.

 

***

Jakby ktoś chciał nieco inaczej – to proszę:

Także o seniorach można przeczytać w książce: Ornitologia terapeutyczna. Ptaki – Psychika – Zdrowie, która właśnie ukazała się nakładem poznańskiego wydawnictwa Lanius - kliknij. 

 

Ptasio wygląda to następująco – posiłkując się tekstem ze wspomnianej powyżej książki!

 

Siwy kolor włosów diagnozuje całe pokolenie, to bynajmniej w obserwacjach ptaków sam problem siwizny nie stanowi problemu. A gdyby komuś to jakoś specjalnie przeszkadzało, to zawsze można zaopatrzyć się w czapkę i kapelusz, co doda nie tylko uroku, ale również ochroni przed utratą ciepła czy niekorzystnym, nadmiernym promieniowaniem słonecznym. Gdyby ktoś nie lubił nakryć głowy, to można żartobliwie dodać, że najnowsze badania z Finlandii wskazują, że siwa morfa puszczyka Strix aluco może być znakomitym kamuflażem terenowym, zwłaszcza podczas śnieżnych zim i wczesnego przedwiośnia. Siwe ptaki są wtedy rzadziej atakowane przez drapieżniki (np. jastrzębie Accipiter gentilis) i mniejsze ptaki nękające puszczyki jako drapieżniki właśnie (tzw. mobbing), od tych noszących klasyczne, brązowe upierzenie. W efekcie siwe ptaki częściej przeżywają i zostawiają po sobie więcej potomstwa. Będąc siwym zatem trzeba zachować spokój i czerpać radość z bezpiecznego przebywania w środowisku. Właśnie podglądanie ptaków nawet u seniorów wywołuje efekt nowości i możliwość poznawania ich zwyczajów należy do rzeczy istotnych w ich życiu. Taki przynajmniej był wynik przekrojowych ankiet i wywiadów przeprowadzonych z 72 mieszkańcami Nowej Zelandii. Dla osób będących na emeryturze położenie domu z dostępem do zieleni, wszystko jedno w mieście, czy poza nim, było sprawą kluczową. Dla młodszych ważniejsze były inne czynniki – dostęp do przedszkoli, szkół, kin czy sklepów, a właściwie centrów handlowych. […]

 

Dzięki kontaktom z przyrodą, a szczególnie z ptakami, osoby starsze doświadczały efektu nowości i świeżości poznania. Przeplatania się rzeczy znanych i nowych i co ciekawe, zwrócono uwagę, że ta przygoda może rozpocząć się w dowolnym momencie życia. Można jednak zauważyć, że szkoda wielka, że czasami tak późno. Lepiej późno niż wcale, ale pewne ograniczenia fizyczne ważne przy obserwacjach ptaków, m.in. wielokrotnie przez nas podkreślane wzrok i słuch, troszkę trudno przeskoczyć. Z drugiej jednak strony współczesne okulistyka i logopedia czynią jednak prawdziwe cuda. Operacje oczu, specjalistyczne soczewki i okulary, a także czułe aparaty słuchowe powodują, że ptasie sygnały docierają do mózgu nawet lepiej niż w młodości. Nawet po udanych zaawansowanych operacjach poprawiających funkcjonowanie narządów zmysłów następuje widoczny spadek nastroju, z przemęczenia, czasu oczekiwania na zabieg i stresu związanego z niepewnością jego powodzenia. Widać to wśród pensjonariuszy domów seniora i uczestników zajęć uniwersytetu trzeciego wieku. Pocieszające jest to, że na Filipinach, gdzie w trakcje jednych z badań pacjentów podzielono na dwie grupy, spacerująca po parku i drugą, która podczas spacerów obserwowała ptaki, zauważono, że istotnie lepiej nastrój poprawiał się wśród członków grupy ptasiej. I to nawet wtedy, gdy troszkę narzekali na wysiłek oczu i uszu.

 

Znacznie więcej i to nie tylko o seniorach w książce!

 

ornitologia terapeutyczna cenyrolnicze agroekosystem

 

prof. Piotr Tryjanowski
Autor: prof. Piotr Tryjanowski
Dyrektor Instytutu Zoologii w Poznaniu; zajmuje się funkcjonowanie krajobrazu rolniczego. Bada przede wszystkim ptaki, płazy i ssaki. Szczególnie zainteresowany interakcjami zwierząt dzikich i udomowionych. Miłośnik tradycyjnego pasterstwa, owiec, serów i win Środkowej Europy.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.   Wszystkie artykuły autora
Najnowsze artykuły autora:

Może zainteresuje Cię również:

Ornitologia terapuetyczna - czyli o zbawiennym wpł

Z autorami książki Ornitologia terapuetyczna – prof. Piotrem

Motyle, motyle, poczekajcie choć chwilę…

… i poczekały, przynajmniej na tyle, że przyjrzeli im się ba

Powrót do przeszłości. Zimowe relacje ze zwierzęta

Zima wyostrza nie tylko apetyt, ale i nasze relacje ze zwier