kowalczyk

kojs

CenyRolnicze
03 grudnia 2021, Piątek.
Kursy walut wg NBP: USD USD - 4.0653 EUR EUR - 4.5934 GBP GBP - 5.4021 DKK DKK - 0.6177
Archiwum


03.12.2021 13:56 DRÓB, cena tuszki hurt: 6,70-7,50 zł/kg, średnia: 7,03 zł/kg (na podstawie informacji z 10 ubojni)

02.12.2021 MATIF: pszenica GRU21-290,50 (+3,01%), kukurydza STY22-243,75 (+1,56%), rzepak LIS21-680,00 (+2,64%) [euro/t]

02.12.2021 SPRZEDAM 48 TON PSZENŻYTA, transport firmowy, śląskie, częstochowski, 42-260, tel.: 607 096 480

02.12.2021 SPRZEDAM 20 BYKÓW, hf, 775 kg, wielkopolskie, gostyński, 63-840, tel.: 608 128 340

02.12.2021 SPRZEDAM 100 TUCZNIKÓW, 115 kg, 58%, kuj.-pom., toruński, 87-148, tel.: 887 271 518

01.12.2021 SPRZEDAM 3 BYKI, mieszaniec, 650 kg, śląskie, częstochowski, 42-248, tel.: 661 564 461

01.12.2021 SPRZEDAM 15000 SZT. KURCZAKA BROJLERA, 2 kg, wielkopolskie, poznański, 62-001, tel.: 504 284 593

30.11.2021 SPRZEDAM 25 TON GROCHU, transport firmowy, łódzkie, bełchatowski, 97-410, tel.: 782 213 912

29.11.2021 SPRZEDAM 35 TON PSZENICY PASZ., transport firmowy, małopolskie, krakowski, 32-090, tel.: 796 360 741

29.11.2021 SPRZEDAM 14 JAŁÓWEK, mieszaniec, 600 kg, wielkopolskie, kolski, 62-640, tel.: 792 294 254

28.11.2021 SPRZEDAM 100 TON PSZENICY KONS., transport firmowy, podlaskie, siemiatycki, 17-300, tel.: 609 089 738

28.11.2021 SPRZEDAM 50 000 SZT. KURCZAKA BROJLERA, 2,40-3,00 kg, wielkopolskie, tel.: 500 215 997

28.11.2021 KUPIĘ 10 BYCZKÓW, mieszaniec, 120 kg, podkarpackie, lubaczowski, 37-611, tel.: 781 050 365

28.11.2021 SPRZEDAM 1 JAŁÓWKĘ, mieszaniec, 550 kg, lubelskie, puławski, 24-100, tel.: 506 703 345

27.11.2021 SPRZEDAM 16 TON PSZENICY PASZ., transport firmowy, mazowieckie, płocki, 09-460, tel.: 600 382 166

Dodaj komunikat

agrifirm

agrifirm

Dzik jak święta krowa, służby jak dzieci we mgle, stawką być albo nie być dla polskiego sektora trzody chlewnej

Redakcja
z gospodarstwa dzik jak swieta krowa portal ceny rolnicze pl 1

Dzik euroazjatycki - przodek świni domowej, entuzjasta kukurydzy i rzepaku, wybitny propagator leśnego joggingu, a dla hodowców trzody chlewnej po prostu czarny, włochaty skurczybyk z afrykańskim syfilisem i  ze znajomościami na najwyższych szczeblach władzy, bo jak inaczej wyjaśnić to, co się ostatnio wokół niego w Polsce dzieje?

 

Afrykański Pomór Świń sieje spustoszenie po chlewniach na wschodzie kraju, tyle mówi się że Wisła jest naturalną barierą ochronną nie do pokonania przez dziki, (które są głównym wektorem jego roznoszenia) a tymczasem odławia się je pod Legionowem i przewozi na drugą stronę rzeki (tak o Wisłę chodzi!) do Puszczy Kozienickiej. I najlepsze: "Inspekcja Weterynaryjna nie wyklucza, że wśród nich mogły znaleźć się zakażone sztuki. Resort rolnictwa ocenia, że sprawa jest poważna".


Rzeczywiście jest poważna, bo nie jest do końca jasne, czy dzikom podczas transportu zapewniono właściwy dobrostan: nie wiadomo, czy żołędzie którymi je karmiono były świeże i czy miały zapewniony stały dostęp do szerokopasmowego internetu na całej długości przejazdu rządowej kolumny.


A teraz całkiem poważnie, osoby odpowiedzialne za wydanie decyzji o odłowie i relokacji dzików za Wisłę powinny zostać relokowane razem z nimi w charakterze ich leśnych opiekunów (a co jeśli takiego dzika przewiało w transporcie? Kto poda mu szklankę wody?).


My pytamy, gdzie była weterynaria?
W sumie może lepiej jakby jej nie było, bo wtedy można by zarzucić naszym służbom jedynie brak przepływu informacji, a nie skrajny debilizm, na który nawet Zbigniew Ziobro nie przewidział jeszcze paragrafu.


Jedyną receptą na problem rozprzestrzeniania się ASF po kraju, to masowy odstrzał dzików. Z procy, łuku, AK-47, Rosomaka, Leoparda, F-16, z systemu rakietowego ziemia-ziemia Homar - nie ważne z czego. Dzik w zoo i ewentualnie wybranych parkach narodowych – to priorytet na dziś. To nie koala wielka, że się w niewoli rozmnażać nie chce.


Spójrzmy na Niemcy, do ich granicy ASF ma jeszcze kilkaset kilometrów, a już Bundestag i jego służby działają.
Dzik znalazł się tam na celowniku nawet opiekunek do dzieci i emerytów w domach spokojnej starości. Jeśli Niemcy podejdą do sprawy pieczołowicie (a pieczołowitość w pewnych sprawach ten naród ma we krwi), to za miesiąc - dwa - maksymalnie pół roku, na safari z dzikiem jeździć się będzie do Polski. Już widzimy te nagłówki w Bildzie, czy we Frankfurter Allgemeine Zeitung : „Zieloni chowają dziki po piwnicach”. „Dzik na granicy wymarcia, ostatnie 5 sztuk widziano pod Berlinem”.Żeby nasze władze podeszły do dzika jak Szyszko do kornika w Białowieży, to już dawno zapomnielibyśmy o problemie. A tak stoimy w obliczu ogromnego zagrożenia dla krajowego sektora produkcji trzody chlewnej i najgorsze w tym wszystkim jest to, że tam na górze chyba nikt nie zdaje sobie z tego jeszcze do końca sprawy.

Loading comments...

Copyright © CenyRolnicze 2021. All rights reserved | Polityka prywatności i plików cookies | Regulamin serwisu