Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
16 sierpnia 2019, Piątek.
Kursy walut: USD USD - 3,9281 EUR EUR - 4,3543 GBP GBP - 4,7713 DKK DKK - 0,5837
Archiwum
16.08.2019 MATIF: pszenica kons. WRZ19 - 168,00 (0,00%), kukurydza LIS19 - 168,00 (- 0,59%), rzepak LIS19 - 380,00 (+ 0,26%) [euro/tona] +++ +++ +++ 16.08.2019 12:54 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 5,60- 6,10 zł/kg, średnia: 5,84 zł/kg (na podstawie informacji z 15 ubojni) +++ +++ +++ +++ +++ +++ +++ +++

Co to za czasy, że rolnikom nie daje się wykonywać ich pracy?

Ten temat wraca każdego roku i wydaje się przybiera na sile. Politycy nie robią nic aby rolnikom w czasie żniw umożliwić normalną pracę. Nowym mieszkańcom wsi przeszkadza dosłownie wszystko, włącznie ze śpiewem w czasie zbioru truskawek. Napływowi chcą spokoju i spodziewają się, że przyszło im zamieszkać w idyllicznych okolicznościach przyrody. Zapominają, że wieś to miejsce produkcji żywności. Dlatego w czasie żniw policja ma ręce pełne roboty, a skargi ze strony miastowych napływają lawinowo. Środowiska rolnicze domagają się, aby wprowadzić obowiązek podpisywania oświadczeń, że przeprowadzający się na wieś zdają sobie sprawę z uciążliwości życia na tych terenach. Niektórzy parlamentarzyści wystąpili do rządzących w sprawie zniesienia ciszy nocnej dla rolników, ale podobnie jak w przypadku oświadczeń, nie zrobiono nic aby rolnikom ułatwić pracę. Natomiast wprowadza się tzw. „ustawę odorową”, która na wsi służy głównie tzw. „mieszczuchom”. 

 

Mieszkańcy wsi, którzy sprowadzili się tu z większych aglomeracji, narzekają niemal na wszystko. – Problemem jest nawet garstka słomy, która spadła z traktora i rzekomo zaśmieca jezdnię. Od razu dzwonią na policję – mówi Aneta Jung, sołtys wsi Damasławek (woj. wielkopolskie) w rozmowie z portalem Wirtualna Polska. By załagodzić konsekwencje rozpoczynających się żniw, pani sołtys wystosowała do mieszkańców wsi, którzy przybyli tu z miast, specjalny apel. - Kierowcy, bądźcie wyrozumiali na drogach, mijając kombajny czy traktory z przyczepami, wstrzymajcie się od trąbienia. Sąsiedzi rolników, nie zawiadamiajcie policji tylko dlatego, że jest po 22:00, że się kurzy czy dlatego, że spadła garstka słomy na drogę. Dziękujemy za wyrozumiałość. To nie potrwa długo – napisała do mieszkańców Aneta Jung.

 

W czasie ubiegłorocznych żniw wielu rolników odwiedziła policja. – Najechało się ludzi z miasta, bo jest moda, żeby na wsi zamieszkać. Donieśli na nas ze trzy razy. Raz, że za głośne śpiewy przy zbieraniu truskawek. Drugi raz – że obornik śmierdzi. A teraz, że po nocy traktor jeździ – mówi w rozmowie z wp.pl Józef Dyszyński, który prowadzi gospodarstwo. O dobro rolników postanowiła walczyć sołtys wsi Damasławek. – Najpierw pomyślałam, że to będzie taki żartobliwy apel. Nic z tego. Ludzie, którzy go zobaczyli, już piszą, że i tak będą dzwonić na policję. Co to za czasy, że rolnikom nie daje się wykonywać ich pracy – mówi Aneta Jung.

 

Jak czytamy na portalu wp.pl, rolnicy mają dość donosów, bo składanie wyjaśnień na komisariacie czy drobiazgowe kontrole gospodarstw utrudniają im pracę. Niektórzy muszą nawet płacić mandaty za zakłócanie ciszy nocnej. Sięgają one 500 zł. Izby rolnicze wpadły na pomysł, jak temu zaradzić. – Osoby osiedlające się na wsi powinny podpisywać oświadczenia, że zdają sobie sprawę z uciążliwości życia na terenach wiejskich i nie będą składać żadnych skarg – mówi Piotr Szałas. Izby rolnicze proponują, by dokument był poświadczany notarialnie. Jak dotychczas rządzący w kraju nie podjęli żadnych decyzji, które spowodowałyby, iż praca na wsi nie była tak uciążliwa dla rolników jak ma miejsce to w tej chwili. Rolnicy muszą więc liczyć na wyrozumiałość policjantów. – Na razie wstrzymują się z mandatami – mówi Józef Dyszyński.

 

Podobne problemy rolników mogłyby regulować odpowiednie przepisy prawa. Już w lipcu ub.r. grupa posłów Kukiz'15 wystosowała do ministra rolnictwa interpelację, w której proponuje się zniesienie ciszy nocnej dla rolników. - Wydaje się, że być może zasadne byłoby uregulowanie tej kwestii na gruncie normatywnym. Wyłączeniu od zachowania ciszy nocnej podlegaliby rolnicy wykonujący określone prace na polach uprawnych. Oczywiście ze szczególnym uwzględnieniem okresu żniw i z zachowaniem zdrowego rozsądku. Być może nie jest konieczne odwoływanie się do środków prawnych, a pomocna w przedmiotowym zakresie będzie zakrojona na szeroką skalę akcja edukacyjna – czytamy w interpelacji. Posłowie podkreślają, że praca rolnika to przecież nie chuligańskie wybryki, lecz konieczność i alarmują, że negatywne zjawisko znacznie przybiera na sile w ostatnim czasie. W odpowiedzi na to wystąpienie, resort rolnictwa uznał, iż „brak jest przesłanek do niezwłocznej zmiany przepisów, ale ewentualnie wymagana byłaby zmiana niewłaściwej interpretacji w pojedynczych przypadkach”.

 

Źródło: Wirtualna Polska/własne 

Może zainteresuje Cię również:

Kombajn kosi rzepak pomiędzy blokami mieszkalnymi

Ten przykład mógłby świadczyć o tym, że konflikt na linii wi

Fatalna sytuacja dochodowa rolników. Bezpieczeństw

Ziarna zbóż są drobne, zasuszone i trudno nawet je wymłócić.

Pracownicy zza granicy - czy pomogą przy żniwach?

„Ukraińcy to spokojni, pracowici ludzie, którzy ciężko pracu