Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
12 listopada 2018, Poniedziałek.
Kursy walut: USD USD - 3,8163 EUR EUR - 4,2962 GBP GBP - 4,9027 DKK DKK - 0,5760
Archiwum
09.11.2018 MATIF: pszenica kons. GRU18 - 199,50 (- 0,25%), kukurydza STY19 - 171,75 (- 0,58%), rzepak LUT19 - 380,00 (+ 0,93%) [euro/tona] +++ +++ +++ 09.11.2018 13.20 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 4,10 - 5,20 zł/kg, średnia: 4,54 zł/kg (na podstawie informacji z 11 ubojni) +++ +++ +++ +++

Mają kredyty i 200 krów w oborze. Otrzymali pismo, że do 5 listopada mają zwrócić nieruchomość

Od 22 lat małżeństwo z Krzysztoforowa w woj. podlaskim dzierżawi tereny po Państwowym Gospodarstwie Rolnym. Ich gospodarstwo liczy łącznie 250 ha gruntu, z czego tylko 60 ha jest w dyspozycji Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. Problem polega na tym, iż na dzierżawionej nieruchomości znajduje się serce gospodarstwa, czyli obory, w których utrzymuje się łącznie 200 sztuk bydła. Niedawno państwo Chociejowie otrzymali pismo, w którym nakazuje się im wydanie mienia należącego do skarbu państwa, bez którego gospodarstwo nie przetrwa. 

 

Państwo Dorota i Andrzej Chociejowie z Krzysztoforowa (gmina Sidra, powiat sokólski, województwo podlaskie), od 1996 r. dzierżawią nieruchomość, która stanowi majątek skarbu państwa, a niegdyś była częścią Państwowego Gospodarstwa Rolnego. Małżeństwo związało swoje życie z rolnictwem gospodarując na łącznym areale 250 ha ziemi, z czego 188 ha to grunty wykupione. Pozostałą część stanowi nieruchomość dzierżawiona od Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, na której znajdują się obiekty inwentarskie i magazynowe. To rodzinne, wielopokoleniowe gospodarstwo, bowiem Chociejowie mają szóstkę dzieci, z czego dwóch synów, którzy zamierzają kontynuować dzieło rodziców. Jeden z nich doczekał się już potomka i oczekuje kolejnego. Gospodarstwo utrzymuje 200 sztuk bydła, z czego połowa to krowy mleczne, a pozostałe to opasy i jałowice. Roczna sprzedaż mleka kształtuje się na poziomie 500 tys. litrów. Gospodarstwo jest prowadzone w sposób wzorcowy, a pan Andrzej przed laty otrzymał nawet medal „zasłużonego dla rolnictwa” od prezydenta RP. Co więcej, takie wyróżnienie miał otrzymać po raz drugi, ale odmówił, „bo przecież jedno już ma”.

 

Krowy do walizki? 

 

Z dniem 30 września wygasła kolejna, aneksowana umowa. KOWR zaproponował rolnikom z Podlasia zaledwie trzyletnią umowę dzierżawy. Państwo Chociejowie zdecydowali się nie podpisywać dokumentu, bowiem oczekiwali okresu dzierżawy zdecydowanie dłuższego, z możliwością pierwokupu 60-hektarowego gruntu, którym dysponuje obecnie skarb państwa. Dodajmy, że wcześniejsze umowy były podpisywane na zdecydowanie dłuższy czas. Jednocześnie 5 listopada 2018 roku miało dojść do przejęcia gruntów przez urzędników państwowych, łącznie z budynkami inwentarskimi, gdzie prowadzono jest hodowla bydła, będąca ekonomicznym fundamentem gospodarstwa.

 

- Z dzierżawionej części gospodarstwa czerpiemy środki do życia. Z tych zysków spłacane są kredyty zaciągnięte kredyty na modernizację gospodarstwa i spłacamy zobowiązania związane z dzierżawą. Gdzie mamy wysłać teraz te krowy? Do Warszawy, do ministerstwa? Były kontrole u nas i nie było zastrzeżeń. Wszystkie budynki są ubezpieczone. Brak przedłużenia umowy, to niszczenie naszego gospodarstwa. Nie wiem do czego się zmierza i jaki jest cel takiego działania. Nasi synowie zostali w domu, nigdzie nie uciekli i chcą nadal prowadzić gospodarstwo. Mamy następców. To gospodarstwo rodzinne, wielopokoleniowe. Jesteśmy właścicielami 188 ha. Podstawową część gospodarstwa wraz zabudową stanowi własność jednak KOWR-u, której instytucja nie chciała nam odsprzedać. To gospodarstwo, bez części produkcyjnej nie ma szans na utrzymanie się. Ostatnie lata też nas nie rozpieszczały. Mieliśmy suszę, dziki, a w tym roku znowu suszę. Nie zdążyliśmy się jeszcze odbić. Straty w sianie i sianokiszonce mamy na 70-80 proc., ale pomocy związanej z suszą nie otrzymamy żadnej – mówili państwo Chociejowie - Do 5 listopada gospodarze mieli spakować te 200 krów w walizkę i gdzieś wysłać. Takie rzeczy w normalnym cywilizowanym państwie nie powinny się zdarzyć – komentuje na swoim facebook'owym profilu Krzysztof Tołwiński z Federacji Gospodarstw Rodzinnych, który przyczynił się do nagłośnienia przypadku rolników z Podlasia.

 

Wszystko przez dekret PKWN z 1944 r

 

Przypadek rolników gospodarujących zaledwie 3 km od granicy białoruskiej wydaje się być jawną niesprawiedliwością. Co na to KOWR? - W skali kraju zajmujemy się na tę chwilę setkami umów przedłużających dzierżawy. Standardowo wysyłamy zapytania do Urzędów Wojewódzkich czy nie ma jakiś roszczeń wobec tych terenów. W tym konkretnym przypadku gospodarstwa z Podlasia, dostaliśmy informację z Urzędu Wojewódzkiego, że takowe postępowanie toczy się. Na tę chwilę nie mamy informacji na jakie konkretnie działki są roszczenia byłych właścicieli, bądź też spadkobierców byłych właścicieli tych terenów, którzy utracili własność tych terenów na mocy dekretu PKWN z 1944 r – informuje Mariusz Rytel, rzecznik prasowy KOWR. - Takie postępowanie prowadzi wojewoda podlaski. Dlatego zaproponowaliśmy trzyletni okres dzierżawy, abyśmy mogli zorientować się co do szczegółów tych informacji i roszczeń. Później moglibyśmy podpisać umowę długoterminową. Boimy się sytuacji, o których mówi się w kontekście miast i prywatnych właścicieli, którzy odzyskują mienie. Wczoraj byłem na miejscu. Spotkaliśmy się m. in. z pełnomocnikiem państwa dzierżawców. Doszliśmy do porozumienia co do tego, że chcemy rozmawiać i nadal rozmawiamy. Ponadto Rada Społeczna podlaskiego KOWR zarekomendowała 10-letnią dzierżawę. Decyzja jednak należy do centrali KOWR-u, bowiem mamy do czynienia z działką powyżej 50 ha. Wszystkie zagrożenia dotyczące gospodarstwa, o których mowa, nie mają racji bytu. Jesteśmy na dobrej drodze do tego aby do porozumienia doszło. Nie ma mowy o jakimkolwiek wyprowadzaniu zwierząt z gospodarstwa, które rzekomo miało nastąpić 5 listopada. Co więcej, ci państwo mają na tych gruntach zasianą oziminę i w takiej sytuacji nie mogą utracić tych gruntów już w listopadzie. My wysłaliśmy wezwanie do wydania gospodarstwa, a ci państwo natomiast wysłali nam pismo z wnioskiem o podpisanie umowy w dotychczasowym kształcie. Wymieniamy się pismami aby procedury administracyjne zostały zachowane. Niemniej wszystko jest na dobrej drodze do porozumienia. W każdej chwili możemy podpisać pełnoprawną umowę zachowując ciągłość dzierżawy – zakończył Mariusz Rytel.

 

***

 

Ponadto KOWR wystosował oficjalny komunikat w tej sprawie:

 

Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa oświadcza, że w dalszym ciągu trwają rozmowy na temat przedłużenia umowy dzierżawy w obrębie Krzysztoforowo gm. Sidra z dotychczasowymi Dzierżawcami. Obie strony wyrażają wolę przedłużenia terminu dzierżawy. Uważamy, ze wszystko jest na dobrej drodze do wspólnego uzgodnienia szczegółowych warunków kontynuowania umów.

 

Jednocześnie, w związku z zaistniałą sytuacją i pojawiającymi się doniesieniami medialnymi Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa pragnie wyjaśnić stan faktyczny w sprawie umowy dzierżawy w obrębie Krzysztoforowo gm. Sidra.


Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa nie wypowiedział zawartych umów, a w przedmiotowej sprawie upłynął okres na który zostały one zawarte. Dzierżawcy pomimo zaproszenia nie zgodzili się na podpisanie przedstawionych aneksów. 

 

Umowy dzierżawy na nieruchomości w obrębie Krzysztoforowo gm. Sidra zostały za warte na czas określony i zgodnie z ostatnim aneksem obowiązywały do dnia 30.09.2018 r. Dzierżawcy złożyli wniosek o przedłużenie umów dzierżawy na kolejne lata. Dyrektor Oddziału KOWR w Białymstoku po przeprowadzonej kontroli z realizacji warunków umów dzierżawy i ocenie realizacji warunków umów dzierżawy oraz uzyskaniu pozytywnej opinii Rady Społecznej przesłał wniosek do Dyrektora Generalnego KOWR o wyrażenie zgody na przedłużenie umowy dzierżaw. W związku z tym, przekazano zgodę na przedłużenie na warunkach określonych w projekcie aneksu na okres do 30.09.2021 r. KOWR wskazał, że z uwagi na toczące się przed Wojewodą Podlaskim postępowaniem o zwrot nieruchomości, obecnie zachodzą przesłanki do wydłużenia przedmiotowej umowy na krótszy, niż wnioskowany okres. O decyzji Dzierżawcy zostali poinformowani i zaproszeni na podpisanie przygotowanych aneksów. Dzierżawcy poprosili o projekty aneksów, które otrzymali, jednakże do dnia dzisiejszego nie zgodzili się na zaproponowane warunki i nie podpisali stosownych aneksów.

 

Zdjęcie: Facebook Krzysztofa Tołwińskiego (Federacja Gospodarstw Rodzinnych) 

Paweł Hetnał
Autor: Paweł Hetnał
Paweł Hetnał – absolwent Akademii Techniczno-Humanistycznej w Bielsku-Białej. Wieloletni dziennikarz portali i gazet lokalnych z terenu Podbeskidzia.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Najnowsze artykuły autora: