Dodaj ogłoszenie

CenyRolnicze
NOTOWANIA
12 listopada 2018, Poniedziałek.
Kursy walut: USD USD - 3,8163 EUR EUR - 4,2962 GBP GBP - 4,9027 DKK DKK - 0,5760
Archiwum
09.11.2018 MATIF: pszenica kons. GRU18 - 199,50 (- 0,25%), kukurydza STY19 - 171,75 (- 0,58%), rzepak LUT19 - 380,00 (+ 0,93%) [euro/tona] +++ +++ +++ 09.11.2018 13.20 DRÓB, cena tuszki w hurcie: 4,10 - 5,20 zł/kg, średnia: 4,54 zł/kg (na podstawie informacji z 11 ubojni) +++ +++ +++ +++

Społeczna stygmatyzacja hodowców trzody chlewnej

Stygmatyzacja, a więc mówiąc prościej „przypinanie komuś etykiety” jest zjawiskiem polegającym na nadawaniu pewnym grupom społecznym negatywnych określeń i cech, co w konsekwencji prowadzi do powstawania szkodliwych stereotypów. Zazwyczaj spotykają się z tym ludzie cierpiący na zaraźliwe choroby, uzależnienia, lub reprezentujący pewne mniejszości społeczne. Biorąc jednak pod uwagę rosnący w ostatnich latach niepokój związany z rozprzestrzenianiem się opornych na antybiotyki bakterii, stygmatyzacja coraz częściej dotyka nawet ludzi związanych z produkcją zwierzęcą.

 

Lekoooporne poglądy

Pomimo dużych zmian w polityce obchodzenia się z antybiotykami w hodowli zwierząt w ostatnich latach, znacznego ich ograniczenia i stosowanych odpowiednich okresów karencji, oporność patogenów na leki nadal stanowi jeden z największych problemów dotyczących zdrowia zwierząt oraz ludzi. W Danii oraz kilku innych państwach, takich jak Holandia, Wielka Brytania i Stany Zjednoczone wskazano komercyjne fermy trzody chlewnej jako źródła rozprzestrzeniania się opornych na antybiotyki szczepów gronkowca złocistego (MRSA), groźnego patogenu, związanego z zakażeniami wewnątrzszpitalnymi. Dystrybucja dużej ilości leków w zakładach produkcyjnych istotnie może przyczyniać się do powstawania bakterii na nie niewrażliwych. Z tego powodu wielu ekspertów z Europy Zachodniej jest coraz bardziej krytyczna w stosunku do komercyjnych, dużych zakładów utrzymujących trzodę chlewną.

 

W jednej z najnowszych publikacji przedstawiono wynikającą z tego skalę społecznych uprzedzń i stygmatyzacji skierowanej przeciwko hodowcom trzody chlewnej w Danii. Opisano w niej osobiste doświadczenia właścicieli ferm, a także poznano opinie dotyczące problemu antybiotykooporności wyrażane przez autorytety społeczne oraz ekspertów pracujących w służbie zdrowia.

 

Na czym dokładnie polega stygmatyzacja?

Z perspektywy socjologicznej, stygmatyzacja to proces społeczny powodujący, że dana osoba nie jest postrzegana jako indywidualna, wyjątkowa jednostka, ale należąca do pewnego ogółu, „skażona” i posiadająca niższą wartość od innych. Człowiek będący tego ofiarą zazwyczaj czuje się „oznaczony”, „wyalienowany” i „nieakceptowany”. Mechanizm wykluczenia powoduje, że osoba ta zaczyna posiadać dwa wyobrażenia na swój temat – jeden związany z własnymi odczuciami i poglądami, oraz drugi, związany z tym, co reszta społeczeństwa uznaje za normę i co sądzi na jego temat. Może to pogłębiać uczucie wykluczenia i odseparowywać od reszty społeczeństwa całe grupy. Brak dostatecznej wiedzy na temat niektórych chorób i patogenów jest częstym powodem uprzedzeń w stosunku do ludzi nie tylko faktycznie na nie cierpiących, ale także bardziej narażonych na ich wystąpienie. W przypadku wspomnianego wyżej, opornego na antybiotyki gronkowca złocistego, osoby żyjące w pobliżu zakładów utrzymujących trzodę chlewną są znacząco bardziej narażone na zarażenie tą bakterią w porównaniu do ludzi mieszkających w większej odległości.

 

Co lekarze sądzą na temat hodowców trzody chlewnej?

Przeprowadzone w trakcie badania wywiady z osobami bezpośrednio zaangażowanymi w kwestie zdrowia publicznego pokazały ich głębokie zaniepokojenie kwestią nadmiernego stosowania antybiotyków w hodowli zwierząt, przy czym jako główne zagrożenie wskazywały tutaj hodowców trzody chlewnej. Przykładowo jeden z rozmówców, specjalista pracujący w dużym szpitalu, argumentował, że hodowcy świń ignorują problem oporności na antybiotyki, ponieważ zależy im wyłącznie na sprzedaży mięsa. Dodawał też, że z powodu działalności farmerów, w każdej chwili może wybuchnąć epidemia zapalenia płuc powodowana przez oporne szczepy, w wyniku której zginą tysiące ludzi. Inny ekspert, pracujący w Ministerstwie Zdrowia, wskazał sektor weterynaryjny jako niezdolny do zapanowania nad użyciem antybiotyków, a hodowców trzody chlewnej jako uzależnionych od stosowania dużych ilości tych leków w celu zachowania wysokich wskaźników produkcyjnych. Sugerował, że farmerzy często stosują zupełnie niepotrzebnie antybiotyki u zdrowych zwierząt, w przypadku, gdy leczone jest całe stado, a tylko pojedyncze osobniki są chore. Oskarżał hodowców również o stosowanie antybiotyków w roli stymulatorów wzrostu. Warto przy tym zaznaczyć, że praktyki tego typu są zakazane na terenie całej Unii Europejskiej od 2005 r., a na terenie Danii nie stosuje się antybiotyków jako stymulatorów wzrostu już od lat 90.

 

Negatywne wypowiedzi ekspertów na temat komercyjnej hodowli trzody chlewnej nie powodują automatycznej stygmatyzacji, mają jednak bardzo silny wpływ na to, jak problem ten przedstawiany jest w mediach i jakie opinie kształtują się w społeczeństwie.

 

W jaki sposób stygmatyzacja dotyka hodowców?

Publiczna debata na temat oporności na antybiotyki i groźba, jaką stanowi oporny na antybiotyki szczep gronkowca złocistego, sprawiła, że społeczeństwo zaczęło wskazywać hodowców trzody jako moralnie odpowiedzialnych za stawianie w niebezpieczeństwie życia innych ludzi. Spowodowało to lawinę wielu nieprzyjemnych incydentów, takich jak rozsyłanie oraz rozwieszanie w lokalnych supermarketach anonimowych ulotek, zawierających pogróżki oraz sugerujących, że farmerzy utrzymujący świnie nie powinni mieć kontaktu z innymi ludźmi.

 

Hodowcy trzody chlewnej w Danii doświadczają także instytucjonalnej stygmatyzacji, oznaczającej stosowanie specjalnych procedur dla tej konkretnej grupy społecznej. Są postrzegani jako ryzyko dla innych pacjentów w szpitalach, przez co przebywają tam w oddzielnych pomieszczeniach, a dzieci rolników są traktowane ze szczególną uwagą w przedszkolach i nie mogą brać udziału w niektórych zabawach. Oczywiście wszystkie te działania są oparte na wynikających z rozsądku zasadach i regulacjach formalnych, a nie bezpodstawnych uprzedzeniach, mogą jednak przyczyniać się do rozwoju negatywnych zjawisk w społeczeństwie. Niektórzy z farmerów, z którymi przeprowadzono wywiad, wyrażali negatywny pogląd na te działania, sugerując, że mają one na celu jedynie pomniejszyć odpowiedzialność szpitali, które także miały swój udział w rozprzestrzenianiu groźnej bakterii. Większość ankietowanych jednak nie miała nic przeciwko podejmowanym działaniom ochronnym, traktując je jako niewielkie utrudnienie i nie myślała o nich jak o stygmatyzacji.

 

Przeprowadzone podczas badań specjalistyczne wywiady pokazały, że farmerzy są postrzegani jako jednolita grupa posiadająca kilka wysoce piętnowanych społecznie cech – takich jak tolerancja na złe traktowanie zwierząt, samolubne wystawianie innych ludzi na ryzyko zarażeń oraz ignorancja i brak wiedzy. Odpowiedź hodowców na tego typu uprzedzenia waha się od bardzo agresywnych do tolerancyjnych, wszyscy jednak zgodnie twierdzą, że obserwowane zjawisko społeczne opiera się na wielu negatywnych uogólnieniach i uproszczeniach. Wspominają o tym, że tak jak w każdym zawodzie, także tutaj zdarzają się ludzie łamiący reguły i na pierwszym miejscu stawiający swój zysk, lub nie przestrzegający zasad z powodu własnej ignorancji. Społeczny atak dotyka jednak także tych, którzy dobrze traktują swoje zwierzęta i stosują leki odpowiedzialne. Cierpią również ich rodziny i znajomi, nie mający żadnego wpływu na obecny problem z antybiotykooporną bakterią. Przykładowo dzieci farmerów często są dyskryminowane przez swoich rówieśników i ich rodziców, nie będąc zapraszane na przyjęcia urodzinowe. Wielu z ankietowanych farmerów wielokrotnie doświadczyło społecznego wykluczenia, z tego powodu często podczas spotkań z ludźmi z innych środowisk ukrywa swoje źródło utrzymania i unika rozmowy na ten temat.

 

Chociaż większość farmerów rozumie działania podejmowane przez takie instytucje, jak szpitale, to jednak czuje się osobiście dotknięta i zdenerwowana, gdy spotykają się z uogólnianiem i oskarżaniem ich jako zbiorowo odpowiedzialnych za obecny problem. Reakcja na tego typu stereotypy jest bardzo różna – niektórzy farmerzy czują się przygnębieni i obawiają się do czego może doprowadzić rozwój tego zjawiska, inni próbują ukrywać swoją prawdziwą tożsamość, podczas gdy wielu woli izolować się w środowisku hodowców.

 

Czy farmerzy postrzegają siebie jako zagrożenie?

Badanie społeczne pokazało niezwykłą różnorodność odpowiedzi na to pytanie. Wielu farmerów przyznaje, że stosowanie przez nich antybiotyki mogą stanowić poważne ryzyko dla społeczeństwa, przy czym inni zupełnie nie przyjmują istnienia takiej możliwości. Jeden z ankietowanych, właściciel dużej farmy, karany wcześniej za nadmierne stosowanie antybiotyków, twierdził przykładowo, że w tej praktyce nie ma niczego złego i jest ofiarą nękania przez rząd, który nie ma pojęcia na temat hodowli świń. Inny farmer traktował ten problem nieco poważniej, uważał jednak zasady ograniczenia stosowania antybiotyków wyłącznie jako sposób na uniknięcie kłopotów i nie dostrzegał istoty problemu. Niektórzy hodowcy, w większości starsze osoby, przyjmowali postawę defensywną, wskazując takie państwa jak Chiny lub Polska jako stosujące znacznie większe ilości antybiotyków, a szpitale jako odpowiedzialne za powstanie szczepów opornej bakterii. Młodsi hodowcy wyrażali poglądy świadczące o większej wiedzy na temat problemu i rozumieli potrzebę ograniczenia stosowania antybiotyków. Postrzegali oni siebie jako odpowiedzialnych farmerów i wyrażali troskę o przyszłość, martwili się także o odbiór społeczny ich rodzin i dzieci.

 

Realną konsekwencją rosnącego publicznego zainteresowania opornością na antybiotyki może być więc społeczna stygmatyzacja hodowców trzody chlewnej, na której kształtowanie mają wpływ opinie wygłaszane przez ekspertów oraz sposób przekazywania ich w mediach. Pomimo, że pewne działania mogące prowadzić do stygmatyzacji są niezbędne w celu zapobiegnięcia rozprzestrzenianiu się szczepu MRSA, powinno się położyć większy nacisk na edukację na temat biologii tego patogenu i sposobów na uniknięcie infekcji, a także innych źródeł, z których pochodzić może bakteria.

 

Na podstawie:

Fynbo L, Jensen CS (2018) Antimicrobial stigmatization: Public health concerns about conventional pig farming and pig farmers' experiences with stigmatization. Soc Sci Med. 201:1-8

Martyna Frątczak
Autor: Martyna Frątczak
Martyna Frątczak, studentka Weterynarii, zainteresowana szeregiem zagadnień związanych z medycyną zwierząt, ekologią i epidemiologią. Pasjonatka literatury pięknej i popularnonaukowej. W przyszłości chciałaby połączyć pracę lekarza weterynarii z prowadzeniem badań naukowych.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Najnowsze artykuły autora:

Może zainteresuje Cię również:

Profilaktyczne stosowanie antybiotyków będzie zabr

Dzisiaj Parlament Europejski zatwierdził nowe przepisy zakaz

Dania zmniejsza zużycie antybiotyków w hodowli zwi

W Danii stosowanie antybiotyków u zwierząt hodowlanych zosta

Rosjanie chcą zaostrzyć prawo dotyczące pozostałoś

Rosyjski przemysł spożywczy obawia się nowych przepisów staw